Wtorek 08/09/2026
Dramat | 121 min
„Głos z księżyca” to ostatni pełnometrażowy film Federica Felliniego i jedno z najważniejszych dzieł jego późnego okresu. Film rozwija krytykę społeczeństwa spektaklu obecną wcześniej w „Ginger i Fred” (1986), ale przenosi ją z poziomu telewizyjnego widowiska na poziom wyobraźni i codzienności. Centralnym symbolem jest tu księżyc, tradycyjnie kojarzony z kobiecością, magią, mistyką i nieuchwytną energią. U Felliniego to ciało niebieskie zostaje jednak „ściągnięte na ziemię” i zamienione w element widowiska oraz politycznej manipulacji. Miasteczko pełne anten i billboardów przypomina przestrzeń, w której telewizja przejęła funkcję nowego bóstwa.
Dwaj bohaterowie, Ivo Salvini (Roberto Benigni) i Gonnella (Paolo Villaggio), funkcjonują jako dwa bieguny świadomości późnego Felliniego. Ivo reprezentuje wrażliwość, niedostosowanie i potrzebę kontaktu z tajemnicą, natomiast Gonnella - lęk, paranoję oraz przekonanie, że rzeczywistość została podporządkowana obcemu, hałaśliwemu systemowi. Włoski mistrz posługuje się groteską, przerysowaną scenografią i kakofoniczną ścieżką dźwiękową, aby pokazać społeczeństwo pozbawione ciszy, pamięci i duchowego wymiaru. „Głos z księżyca” można czytać jako film o kryzysie wyobraźni w kulturze Włoch późnych lat 80., którego „sprawcą” był niewątpliwie budujący swoje imperium medialne Silvio Berlusconi. czytaj więcej
Dwaj bohaterowie, Ivo Salvini (Roberto Benigni) i Gonnella (Paolo Villaggio), funkcjonują jako dwa bieguny świadomości późnego Felliniego. Ivo reprezentuje wrażliwość, niedostosowanie i potrzebę kontaktu z tajemnicą, natomiast Gonnella - lęk, paranoję oraz przekonanie, że rzeczywistość została podporządkowana obcemu, hałaśliwemu systemowi. Włoski mistrz posługuje się groteską, przerysowaną scenografią i kakofoniczną ścieżką dźwiękową, aby pokazać społeczeństwo pozbawione ciszy, pamięci i duchowego wymiaru. „Głos z księżyca” można czytać jako film o kryzysie wyobraźni w kulturze Włoch późnych lat 80., którego „sprawcą” był niewątpliwie budujący swoje imperium medialne Silvio Berlusconi. czytaj więcej
Dramat | 111 min
Pedro Almodóvar powraca w szczytowej formie z jednym ze swoich najbardziej osobistych filmów. W „Gorzkich świętach” - jego pierwszej od 5 lat hiszpańskojęzycznej produkcji - jest wszystko, za co widzowie kochają jego kino: namiętność, intensywne kolory, przewrotny humor i pełnokrwiste postaci, które wymykają się prostym schematom. Na ekranie pojawiają się aktorzy i aktorki znani z wcześniejszych filmów reżysera: Bárbara Lennie, Leonardo Sbaraglia, Victoria Luengo, Aitana Sánchez-Gijón, Milena Smit oraz jedna z najważniejszych muz Almodóvara – Rossy de Palma.
Bohaterką filmu jest czterdziestoletnia Elza (Bárbara Lennie), która po śmierci matki rzuca się w wir pracy, nie pozwalając sobie na żałobę. Dopiero atak paniki zmusza ją do zatrzymania się i wyruszenia w podróż, która stanie się konfrontacją z przeszłością, utraconymi relacjami i niespełnionymi pragnieniami. Z przypadkowych spotkań, emocjonalnych zwrotów i splatających się życiorysów Almodóvar tka opowieść o tym, jak pamięć, fikcja i pragnienie nieustannie przepisują nasze życie.
„Gorzkie święta” to szczególny prezent dla tych, którzy dorastali z kinem hiszpańskiego mistrza – od „Kobiet na skraju załamania nerwowego”, przez „Wszystko o mojej matce” i „Porozmawiaj z nią”, po „Volver”, „Przerwane objęcia” i „Ból i blask”. To także film, który idzie o krok dalej: jeszcze mocniej pokazuje, że każdy z nas nie tylko przeżywa własną historię, ale też bez końca ją sobie opowiada. Almodóvar składa tu poruszające wyznanie wiary w siłę kina, pamięci i narracji. czytaj więcej
Bohaterką filmu jest czterdziestoletnia Elza (Bárbara Lennie), która po śmierci matki rzuca się w wir pracy, nie pozwalając sobie na żałobę. Dopiero atak paniki zmusza ją do zatrzymania się i wyruszenia w podróż, która stanie się konfrontacją z przeszłością, utraconymi relacjami i niespełnionymi pragnieniami. Z przypadkowych spotkań, emocjonalnych zwrotów i splatających się życiorysów Almodóvar tka opowieść o tym, jak pamięć, fikcja i pragnienie nieustannie przepisują nasze życie.
„Gorzkie święta” to szczególny prezent dla tych, którzy dorastali z kinem hiszpańskiego mistrza – od „Kobiet na skraju załamania nerwowego”, przez „Wszystko o mojej matce” i „Porozmawiaj z nią”, po „Volver”, „Przerwane objęcia” i „Ból i blask”. To także film, który idzie o krok dalej: jeszcze mocniej pokazuje, że każdy z nas nie tylko przeżywa własną historię, ale też bez końca ją sobie opowiada. Almodóvar składa tu poruszające wyznanie wiary w siłę kina, pamięci i narracji. czytaj więcej
