Repertuar
Wybierz tytuł lub przejdź do strony z kalendarium
Niesamowite przygody skarpetek 3. Ale kosmos!
Czy skarpetka może zostać przebiegłym szeryfem, genialnym detektywem lub… międzygalaktycznym podróżnikiem? Oczywiście! W najnowszej odsłonie kinowych przygód ulubione urwisy z szuflady wyruszają na podbój nieznanych światów. Od pojedynków w samo południe, przez wybiegi mody, aż po rakiety startujące w stronę gwiazd – każda opowieść to zastrzyk pozytywnej energii i abstrakcyjnego humoru, który rozbawi do łez zarówno dzieci, jak i dorosłych.
W tym zestawie przygód czekają na was następujące opowieści:
O skarpetce, która poleciała w kosmos
O skarpetce, która wygrała konkurs na najpiękniejszą różę
O skarpetce, która została śledczym
O skarpetce, która znalazła miłość
O skarpetce, która została szeryfem
O skarpetce, która została projektantem mody
W tym zestawie przygód czekają na was następujące opowieści:
O skarpetce, która poleciała w kosmos
O skarpetce, która wygrała konkurs na najpiękniejszą różę
O skarpetce, która została śledczym
O skarpetce, która znalazła miłość
O skarpetce, która została szeryfem
O skarpetce, która została projektantem mody
17. PLASTER Międzynarodowy Festiwal Grafiki Projektowej
Kurator: Krzysztof BiałowiczKoordynacja: Aleksandra Wantuch
17. edycja Międzynarodowego Festiwalu Grafiki Projektowej PLASTER koncentruje się wokół słowa – rozumianego jako nośnik emocji, tożsamości i społecznych napięć. Tegoroczny program przygląda się temu, jak współczesny plakat wykorzystuje typografię, obraz i narrację do komentowania rzeczywistości, budowania znaczeń oraz wyrażania doświadczeń indywidualnych i zbiorowych.
W przestrzeniach CSW prezentowane będą trzy wystawy poświęcone współczesnej grafice projektowej, plakatowi oraz eksperymentom z typografią i ruchem.
17. edycja Międzynarodowego Festiwalu Grafiki Projektowej PLASTER koncentruje się wokół słowa – rozumianego jako nośnik emocji, tożsamości i społecznych napięć. Tegoroczny program przygląda się temu, jak współczesny plakat wykorzystuje typografię, obraz i narrację do komentowania rzeczywistości, budowania znaczeń oraz wyrażania doświadczeń indywidualnych i zbiorowych.
W przestrzeniach CSW prezentowane będą trzy wystawy poświęcone współczesnej grafice projektowej, plakatowi oraz eksperymentom z typografią i ruchem.
Drzewo magii
Polly i Tim wraz z trójką dzieci to współczesna rodzina, która staje przed koniecznością przeprowadzenia się na odległą angielską prowincję. Wkrótce po przyjeździe okazuje się, że najmłodsi muszą obejść się bez Wi-Fi i ukochanych elektronicznych gadżetów oraz odkryć uroki świata na świeżym powietrzu. Podczas eksploracji okolicznych lasów trafiają na niezwykłe drzewo, zamieszkane przez barwne, ekscentryczne istoty. Jeśli odważą się wspiąć na jego szczyt, czekają na nie fantastyczne krainy, pełne zapierających dech przygód. Dzięki magicznym doświadczeniom rodzina na nowo uczy się bycia razem i odkrywa, jak ważne jest wzajemne wsparcie i bliskość.
DZIECKO W CENTRUM. Sztuka użytkowa: Dzień Dziecka dla dużych i małych - saszetka DIY
Zapraszamy dzieci i dorosłych na kreatywne warsztaty, podczas których wspólnie ozdobimy wyjątkowe bawełniane saszetki zapinane na zamek. To okazja do zabawy, rozwijania wyobraźni i spędzenia czasu razem – niezależnie od wieku.
Jak będą wyglądały warsztaty?
Najpierw każdy Uczestnik przygotuje własny projekt na papierze – można coś narysować, stworzyć wzór lub pokolorować gotową grafikę. Następnie, krok po kroku, przeniesiemy przygotowany rysunek na bawełnianą saszetkę, tworząc niepowtarzalny, praktyczny gadżet wykonany własnoręcznie.
Nie trzeba mieć doświadczenia ani zdolności plastycznych – liczy się pomysł, kreatywność i dobra zabawa. Na koniec każdy zabierze do domu swoją autorską saszetkę, która będzie wyjątkową pamiątką lub prezentem.
warsztaty skierowane są do osób od 6r.ż.
czas trwania: około 60-80 min.
miejsce: sala audiowizualna w budynku B
prowadzenie: Magdalena Grabowska
limit miejsc: 15
Jak będą wyglądały warsztaty?
Najpierw każdy Uczestnik przygotuje własny projekt na papierze – można coś narysować, stworzyć wzór lub pokolorować gotową grafikę. Następnie, krok po kroku, przeniesiemy przygotowany rysunek na bawełnianą saszetkę, tworząc niepowtarzalny, praktyczny gadżet wykonany własnoręcznie.
Nie trzeba mieć doświadczenia ani zdolności plastycznych – liczy się pomysł, kreatywność i dobra zabawa. Na koniec każdy zabierze do domu swoją autorską saszetkę, która będzie wyjątkową pamiątką lub prezentem.
warsztaty skierowane są do osób od 6r.ż.
czas trwania: około 60-80 min.
miejsce: sala audiowizualna w budynku B
prowadzenie: Magdalena Grabowska
limit miejsc: 15
FEDERICO FELLINI: ciao a tutti! - Giulietta i duchy
„Giulietta i duchy” to pierwszy pełnometrażowy kolorowy film Federica Felliniego i zarazem jedno z jego najbardziej osobistych spotkań z kobiecą psyche. Grana przez Giuliettę Masinę tytułowa protagonistka żyje w pozornie uporządkowanym świecie mieszczańskiego małżeństwa, lecz pod powierzchnią eleganckiego domu i towarzyskich rytuałów narasta w kobiecie niepokój. Podejrzenie zdrady męża staje się dla Giulietty początkiem podróży w głąb siebie - w przestrzeń wspomnień, intymnych fantazji, lęków i pragnień, których nie da się już dłużej uciszyć. Tam, gdzie wcześniejszy Fellini często opowiadał o mężczyznach uciekających przed dorosłością, tutaj przygląda się kobiecie, która musi odnaleźć własny głos w świecie zbudowanym z cudzych oczekiwań.
„Giulietta i duchy” można wręcz interpretować jako kobiecy odpowiednik „Osiem i pół” (1963). Zamiast kryzysu artysty mamy kryzys małżeństwa, zamiast twórczej niemocy - duchowe przebudzenie kogoś, kto właściwie od urodzenia uczony był posłuszeństwa. Film bywa kapryśny, zmysłowy, chwilami przesadny, ale właśnie w tej barwnej przesadzie kryje się jego największa siła.
„Giulietta i duchy” można wręcz interpretować jako kobiecy odpowiednik „Osiem i pół” (1963). Zamiast kryzysu artysty mamy kryzys małżeństwa, zamiast twórczej niemocy - duchowe przebudzenie kogoś, kto właściwie od urodzenia uczony był posłuszeństwa. Film bywa kapryśny, zmysłowy, chwilami przesadny, ale właśnie w tej barwnej przesadzie kryje się jego największa siła.
FEDERICO FELLINI: ciao a tutti! - Głos z księżyca
„Głos z księżyca” to ostatni pełnometrażowy film Federica Felliniego i jedno z najważniejszych dzieł jego późnego okresu. Film rozwija krytykę społeczeństwa spektaklu obecną wcześniej w „Ginger i Fred” (1986), ale przenosi ją z poziomu telewizyjnego widowiska na poziom wyobraźni i codzienności. Centralnym symbolem jest tu księżyc, tradycyjnie kojarzony z kobiecością, magią, mistyką i nieuchwytną energią. U Felliniego to ciało niebieskie zostaje jednak „ściągnięte na ziemię” i zamienione w element widowiska oraz politycznej manipulacji. Miasteczko pełne anten i billboardów przypomina przestrzeń, w której telewizja przejęła funkcję nowego bóstwa.
Dwaj bohaterowie, Ivo Salvini (Roberto Benigni) i Gonnella (Paolo Villaggio), funkcjonują jako dwa bieguny świadomości późnego Felliniego. Ivo reprezentuje wrażliwość, niedostosowanie i potrzebę kontaktu z tajemnicą, natomiast Gonnella - lęk, paranoję oraz przekonanie, że rzeczywistość została podporządkowana obcemu, hałaśliwemu systemowi. Włoski mistrz posługuje się groteską, przerysowaną scenografią i kakofoniczną ścieżką dźwiękową, aby pokazać społeczeństwo pozbawione ciszy, pamięci i duchowego wymiaru. „Głos z księżyca” można czytać jako film o kryzysie wyobraźni w kulturze Włoch późnych lat 80., którego „sprawcą” był niewątpliwie budujący swoje imperium medialne Silvio Berlusconi.
Dwaj bohaterowie, Ivo Salvini (Roberto Benigni) i Gonnella (Paolo Villaggio), funkcjonują jako dwa bieguny świadomości późnego Felliniego. Ivo reprezentuje wrażliwość, niedostosowanie i potrzebę kontaktu z tajemnicą, natomiast Gonnella - lęk, paranoję oraz przekonanie, że rzeczywistość została podporządkowana obcemu, hałaśliwemu systemowi. Włoski mistrz posługuje się groteską, przerysowaną scenografią i kakofoniczną ścieżką dźwiękową, aby pokazać społeczeństwo pozbawione ciszy, pamięci i duchowego wymiaru. „Głos z księżyca” można czytać jako film o kryzysie wyobraźni w kulturze Włoch późnych lat 80., którego „sprawcą” był niewątpliwie budujący swoje imperium medialne Silvio Berlusconi.
FEDERICO FELLINI: ciao a tutti! - Noce Cabirii
„Noce Cabirii” Federica Felliniego to jeden z najpiękniejszych filmów o ludzkiej potrzebie miłości - tej naiwnej, upartej, czasem wręcz rozpaczliwej, ale nigdy śmiesznej. Grana przez Giuliettę Masinę Cabiria jest kobietą, która raz po raz zostaje upokorzona, oszukana i porzucona, a mimo to nie potrafi całkowicie zrezygnować z wiary, że gdzieś istnieje dla niej lepsze życie. Na co dzień trudzi się ona najstarszym zawodem świata. Fellini patrzy na nią z ogromną czułością: nie jako na ofiarę, lecz jako na kogoś, kto w świecie obrzydliwego cynizmu był w stanie zachować zdumiewającą czystość duchową i zdolność do nadziei.
Rzymskie przedmieścia, nocne ulice, kabarety i procesje religijne tworzą przestrzeń, w której sacrum miesza się z banałem, a marzenie o zbawieniu może pojawić się zarówno w kościele, jak i na pustym placu po kolejnym życiowym rozczarowaniu. Największa siła „Nocy Cabirii” tkwi jednak w twarzy Giulietty Masiny - w jej oczach, uśmiechu, nagłych przejawach dumy i równie nagłych momentach bezbronności.
„Noce Cabirii” przyniosły mistrzowi z Rimini drugiego w karierze Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego. Co ciekawe, postać Cabirii pojawiła się już wcześniej w filmografii Felliniego, w „Białym szejku” (1952), również w wykonaniu ukochanej przez niego Masiny.
Rzymskie przedmieścia, nocne ulice, kabarety i procesje religijne tworzą przestrzeń, w której sacrum miesza się z banałem, a marzenie o zbawieniu może pojawić się zarówno w kościele, jak i na pustym placu po kolejnym życiowym rozczarowaniu. Największa siła „Nocy Cabirii” tkwi jednak w twarzy Giulietty Masiny - w jej oczach, uśmiechu, nagłych przejawach dumy i równie nagłych momentach bezbronności.
„Noce Cabirii” przyniosły mistrzowi z Rimini drugiego w karierze Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego. Co ciekawe, postać Cabirii pojawiła się już wcześniej w filmografii Felliniego, w „Białym szejku” (1952), również w wykonaniu ukochanej przez niego Masiny.
FEDERICO FELLINI: ciao a tutti! - Osiem i pół
Federico Fellini zaprasza widzów do wnętrza swojej wyobraźni - barwnej, pełnej humoru, nostalgii i magii. „Osiem i pół” to portret artysty, który w chwili twórczego kryzysu gubi się między rzeczywistością a marzeniami. Guido (Marcello Mastroianni) szuka pomysłu na swój nowy film, lecz zamiast scenariusza znajduje labirynt wspomnień, kobiet i snów, które układają się w obraz jego własnego życia.
Rakieta, sanatorium, harem, dziecięce zaklęcie „Asa Nisi Masa” i finałowy korowód nie są surrealistycznymi ozdobnikami, lecz elementami autobiograficznego rytuału i próbą uporządkowania chaosu, którego nie da się już rozwiązać fabularnie. W samym filmie Guido wyznaje: „Chciałem zrobić uczciwy film. Bez żadnych kłamstw”. W tym sensie dzieło Felliniego jest zarazem autotematyczne i autobiograficzne: analizuje mechanizmy twórczości, ale też obnaża duchowy, emocjonalny i estetyczny chaos, z którego ta twórczość się rodzi.
Na dużym ekranie „Osiem i pół” zachwyca jeszcze mocniej - monumentalne kadry, znakomita muzyka Nino Roty i charyzma Marcella Mastroianniego sprawiają, że trudno oderwać wzrok. To film, który zachwycił widzów i krytyków na całym świecie, zdobywając najważniejsze nagrody w tym Oscara za Najlepszy nieanglojęzyczny film (wygrywając m.in. z „Nożem w wodzie” debiutującego Romana Polańskiego) i pozostaje do dziś jednym z najważniejszych dzieł o samym procesie tworzenia w całej historii kina. Filmowcy na całym świecie zgodnie wymieniają właśnie ten tytuł jako przykład dzieła, które pozwoliło im zrozumieć na czym polega magia kina i istota zawodu reżysera.
Rakieta, sanatorium, harem, dziecięce zaklęcie „Asa Nisi Masa” i finałowy korowód nie są surrealistycznymi ozdobnikami, lecz elementami autobiograficznego rytuału i próbą uporządkowania chaosu, którego nie da się już rozwiązać fabularnie. W samym filmie Guido wyznaje: „Chciałem zrobić uczciwy film. Bez żadnych kłamstw”. W tym sensie dzieło Felliniego jest zarazem autotematyczne i autobiograficzne: analizuje mechanizmy twórczości, ale też obnaża duchowy, emocjonalny i estetyczny chaos, z którego ta twórczość się rodzi.
Na dużym ekranie „Osiem i pół” zachwyca jeszcze mocniej - monumentalne kadry, znakomita muzyka Nino Roty i charyzma Marcella Mastroianniego sprawiają, że trudno oderwać wzrok. To film, który zachwycił widzów i krytyków na całym świecie, zdobywając najważniejsze nagrody w tym Oscara za Najlepszy nieanglojęzyczny film (wygrywając m.in. z „Nożem w wodzie” debiutującego Romana Polańskiego) i pozostaje do dziś jednym z najważniejszych dzieł o samym procesie tworzenia w całej historii kina. Filmowcy na całym świecie zgodnie wymieniają właśnie ten tytuł jako przykład dzieła, które pozwoliło im zrozumieć na czym polega magia kina i istota zawodu reżysera.
FEDERICO FELLINI: ciao a tutti! - Słodkie życie
„Słodkie życie” to dzieło, którym Federico Fellini otwiera na oścież drzwi do własnego wielkiego teatru nowoczesności. Stolica Włoch nie jest tu już tylko miastem, lecz labiryntem pragnień, perwersji, plotek, fleszy, procesji i spektakularnych przyjęć. Marcello Rubini (w tej roli Marcello Mastroianni) dryfuje przez kolejne nieprzespane noce i środowiska - arystokratów, gwiazd filmowych, intelektualistów, dziennikarzy, ludzi Kościoła i ludzi skandalu.
Tytułowe „słodkie życie” ma u Felliniego gorzki smak zmęczenia i deziluzji. To nie jest prosta satyra na rozwijającą się wówczas socjetę boomu ekonomicznego, dekadencję ani moralitet o zepsuciu elit. Reżyser pokazuje świat kuszący, piękny i błyszczący, ale podszyty duchową pustką. Słynna scena w fontannie di Trevi ze zjawiskową Anitą Ekberg i Marcello Mastroiannim należy do najbardziej zmysłowych obrazów w historii kina, lecz nawet ona nie prowadzi do spełnienia - jest raczej snem, który rozpływa się o świcie, zanim zdąży stać się czymś prawdziwym.
Film Felliniego zdobył Złotą Palmę w Cannes i na zawsze zmienił język kina i popkultury. To właśnie od nazwiska fotografa Paparazzo wzięło się popularne określenie „paparazzi” - jeden z wielu dowodów na to, jak mocno „Słodkie życie” przeniknęło do naszej codzienności.
Tytułowe „słodkie życie” ma u Felliniego gorzki smak zmęczenia i deziluzji. To nie jest prosta satyra na rozwijającą się wówczas socjetę boomu ekonomicznego, dekadencję ani moralitet o zepsuciu elit. Reżyser pokazuje świat kuszący, piękny i błyszczący, ale podszyty duchową pustką. Słynna scena w fontannie di Trevi ze zjawiskową Anitą Ekberg i Marcello Mastroiannim należy do najbardziej zmysłowych obrazów w historii kina, lecz nawet ona nie prowadzi do spełnienia - jest raczej snem, który rozpływa się o świcie, zanim zdąży stać się czymś prawdziwym.
Film Felliniego zdobył Złotą Palmę w Cannes i na zawsze zmienił język kina i popkultury. To właśnie od nazwiska fotografa Paparazzo wzięło się popularne określenie „paparazzi” - jeden z wielu dowodów na to, jak mocno „Słodkie życie” przeniknęło do naszej codzienności.
FEDERICO FELLINI: ciao a tutti! - Wałkonie
„Wałkonie” Federica Felliniego to film, który zaczyna się jak lekka opowieść o paczce próżniaków z prowincjonalnego miasteczka, a po chwili okazuje się jednym z najczulszych portretów młodości, która nie potrafi - albo po prostu nie chce - dorosnąć. Bohaterowie włóczą się po kawiarniach, plażach i salach balowych, uciekając przed pracą, odpowiedzialnością i decyzjami, które mogłyby bezpowrotnie odmienić ich życie. Fellini nie osądza ich jednak surowo. Patrzy na nich z ironią, ale też z melancholią, jakby wiedział, że za każdą maską beztroski kryje się przede wszystkim strach.
W „Wałkoniach” nie trzeba wielkich dramatów, by poczuć ciężar niespełnienia - wystarczy nocny spacer po sennym miasteczku, karnawałowy żart czy spojrzenie granego przez Franca Interlenghiego Moralda, który zaczyna rozumieć, że pozostanie w tym miejscu może być najcichszą formą klęski. Warto zobaczyć ten film właśnie dla tej mieszaniny czułości i goryczy, dla Felliniego jeszcze „ziemskiego”, bliskiego zwykłym ludziom i ich tylko pozornie błahym sprawom.
„Wałkonie” zachwyciły wielu twórców światowego formatu, w tym Martina Scorsesego, który inspirował się dziełem Włocha przy „Ulicach nędzy” (1973). Trudno się dziwić: w obu filmach pulsuje podobna energia grupy młodych mężczyzn, którzy śmiechem zagłuszają lęk przed dorosłością.
Co ciekawe, Federico Fellini obsadził w filmie swojego brata: Riccardo Fellini wciela się w jednego z tytułowych bohaterów.
W „Wałkoniach” nie trzeba wielkich dramatów, by poczuć ciężar niespełnienia - wystarczy nocny spacer po sennym miasteczku, karnawałowy żart czy spojrzenie granego przez Franca Interlenghiego Moralda, który zaczyna rozumieć, że pozostanie w tym miejscu może być najcichszą formą klęski. Warto zobaczyć ten film właśnie dla tej mieszaniny czułości i goryczy, dla Felliniego jeszcze „ziemskiego”, bliskiego zwykłym ludziom i ich tylko pozornie błahym sprawom.
„Wałkonie” zachwyciły wielu twórców światowego formatu, w tym Martina Scorsesego, który inspirował się dziełem Włocha przy „Ulicach nędzy” (1973). Trudno się dziwić: w obu filmach pulsuje podobna energia grupy młodych mężczyzn, którzy śmiechem zagłuszają lęk przed dorosłością.
Co ciekawe, Federico Fellini obsadził w filmie swojego brata: Riccardo Fellini wciela się w jednego z tytułowych bohaterów.
Guru
Matt Vasseur to odnoszący sukcesy, charyzmatyczny trener rozwoju osobistego, prowadzący perfekcyjnie wyreżyserowane, elektryzujące wydarzenia motywacyjne. Dzięki imponującej karierze, wspierającej dziewczynie i niezliczonej ilości oddanych fanów, jest osobą, która inspiruje innych. Jednak, gdy senacka komisja zaczyna zagrażać jego działalności, a niektórzy ze zwolenników popadają w niebezpieczną obsesję, świat Matta zaczyna się rozpadać, odsłaniając ciemne strony, kryjące się za jego pozornie idealnym życiem.
Joga w Centrum 27.06
Zapraszamy na praktykę jogi z Amanitą Zaleśkiewicz w ramach cyklu „Joga w Centrum”.Spotykamy się w przestrzeni CSW - w miejscu, gdzie sztuka i architektura tworzą warunki do skupienia i wyciszenia.To godzina praktyki, która pozwala zwolnić tempo i pobyć w tej przestrzeni inaczej niż na co dzień. Zajęcia mają charakter otwarty - nie jest wymagane wcześniejsze doświadczenie.Co zabrać? Matę oraz wygodny, dostosowany do pogody strój.
Informacje organizacyjne:
27.06.2026 (sob.), godz. 11:00
Prowadzenie: Amanita Zaleśkiewicz
Sala kolumnowa - wystawa "Słowo ucieleśnione"
Bilety: 25 zł (przy zakupie online obowiązuje opłata serwisowa)
Limit miejsc: 50 osób
Czas trwania: 60 minut
Liczba miejsc jest ograniczona - zachęcamy do wcześniejszego zakupu biletów.
Informacje organizacyjne:
27.06.2026 (sob.), godz. 11:00
Prowadzenie: Amanita Zaleśkiewicz
Sala kolumnowa - wystawa "Słowo ucieleśnione"
Bilety: 25 zł (przy zakupie online obowiązuje opłata serwisowa)
Limit miejsc: 50 osób
Czas trwania: 60 minut
Liczba miejsc jest ograniczona - zachęcamy do wcześniejszego zakupu biletów.
Kino dla Seniora: Najbogatsza kobieta świata
Film „Najbogatsza kobieta świata” nawiązuje do postaci Liliane Bettencourt - legendarnej spadkobierczyni fortuny L'Oréal i kontrowersji związanych z jej wieloletnią relacją z pewnym fotografem, któremu przekazywała majątek o znacznej wartości (miliard euro). Rodzinne sekrety, astronomiczne darowizny, medialna wojna, w której wszystkie chwyty są dozwolone, teraz zostaną pokazane na dużym ekranie.
W roli tytułowej występuje laureatka Złotego Globu i Cezarów, ikona europejskiego kina - Isabelle Huppert. Aktorka wciela się w zniuansowaną postać najbogatszej kobiety świata Marianne Farrère, w filmie o władzy, manipulacji i konfliktach rodzinnych w reżyserii Thierry'ego Klify. Za fasadą kobiety biznesu stopniowo ujawnia się jej prawdziwa natura pod wpływem kontaktu z fotografem Pierre-Alainem Fantinem, granym przez Laurenta Lafitte'a. Przyjacielska relacja z dużymi pieniędzmi w tle, nie wszystkim przypada do gustu, szczególnie córce miliarderki Frédérique, którą gra Marina Foïs.
Film, którego światowa premiera odbyła się na festiwalu w Cannes ma na swoim koncie sześć nominacji do prestiżowych Cezarów, w tym dla Isabelle Huppert.
W roli tytułowej występuje laureatka Złotego Globu i Cezarów, ikona europejskiego kina - Isabelle Huppert. Aktorka wciela się w zniuansowaną postać najbogatszej kobiety świata Marianne Farrère, w filmie o władzy, manipulacji i konfliktach rodzinnych w reżyserii Thierry'ego Klify. Za fasadą kobiety biznesu stopniowo ujawnia się jej prawdziwa natura pod wpływem kontaktu z fotografem Pierre-Alainem Fantinem, granym przez Laurenta Lafitte'a. Przyjacielska relacja z dużymi pieniędzmi w tle, nie wszystkim przypada do gustu, szczególnie córce miliarderki Frédérique, którą gra Marina Foïs.
Film, którego światowa premiera odbyła się na festiwalu w Cannes ma na swoim koncie sześć nominacji do prestiżowych Cezarów, w tym dla Isabelle Huppert.
Kino Egzystencjalne: Ojczyzna
„Ojczyzna" opowiada o relacji między Thomasem Mannem (Hanns Zischler), laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, a jego córką Eriką (Sandra Hüller) – aktorką i pisarką. Akcja rozgrywa się w szczytowym okresie zimnej wojny. Ojciec i córka wyruszają w trudną, pełną emocji podróż czarnym Buickiem przez zrujnowane Niemcy – z Frankfurtu pod kontrolą amerykańską do Weimaru pod wpływem sowieckim. Po raz pierwszy od zakończenia wojny Mann wraca do swojej ojczyzny, po tym jak podjął wcześniej trudną decyzję o emigracji do Stanów Zjednoczonych. Paweł Pawlikowski w swoim najnowszym dziele, podobnie jak w „Idzie” i „Zimnej wojnie”, podejmuje tematy tożsamości, winy, rodziny i miłości na tle chaosu i moralnego zagubienia powojennej Europy.
W rolach głównych zobaczymy nominowaną do Oscara® Sandrę Hüller („Strefa interesów”, „Anatomia upadku”, „Projekt Hail Mary”) i Hannsa Zischlera („Monachium”). Scenariusz napisali Paweł Pawlikowski i Henk Handloegten. Do realizacji filmu reżyser ponownie zaprosił swój wieloletni zespół twórczy – nominowanego do Oscara® operatora Łukasza Żala („Hamnet”), kostiumografkę Aleksandrę Staszko („Ministranci”) oraz scenografów Katarzynę Sobańską i Marcela Sławińskiego („Lalka”).
Po seansie zapraszamy na dyskusję z prof. Marcinem Jaranowskim z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu
W rolach głównych zobaczymy nominowaną do Oscara® Sandrę Hüller („Strefa interesów”, „Anatomia upadku”, „Projekt Hail Mary”) i Hannsa Zischlera („Monachium”). Scenariusz napisali Paweł Pawlikowski i Henk Handloegten. Do realizacji filmu reżyser ponownie zaprosił swój wieloletni zespół twórczy – nominowanego do Oscara® operatora Łukasza Żala („Hamnet”), kostiumografkę Aleksandrę Staszko („Ministranci”) oraz scenografów Katarzynę Sobańską i Marcela Sławińskiego („Lalka”).
Po seansie zapraszamy na dyskusję z prof. Marcinem Jaranowskim z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu
Mi Amor
Romy– paryska DJ-ka u progu wielkiej kariery – przyjeżdża na Wyspy Kanaryjskie, by wystąpić podczas nocnej imprezy techno. Następnego ranka budzi się sama w pokoju hotelowym: jej najlepsza przyjaciółka Chloé zniknęła bez śladu. Lokalna policja odpowiada obojętnością, a mieszkańcy milczeniem. Jedynym, który decyduje się pomóc, jest Vincent - właściciel klubu o mrocznej przeszłości, którego intencji nie sposób do końca odczytać. Poszukiwania prowadzą Romy od pozorów turystycznego raju ku jego niepokojącemu obliczu: do podziemnych korytarzy i szemranych klubów.
Milcząca przyjaciółka
Czy można zaprzyjaźnić się z drzewem i dzięki temu zmienić swoje życie?
W nagrodzonym na festiwalu w Wenecji filmie Ildikó Enyedi („Dusza i ciało”) to pytanie staje się początkiem hipnotyzującej, pełnej emocji podróży. „Milcząca przyjaciółka” zaprasza do świata, w którym ludzie potrafią nawiązać głębokie relacje z naturą i komunikować się z nią poza słowami. To film-medytacja, który otula spokojem i napełnia mocą.
W sercu uniwersyteckiego ogrodu botanicznego rośnie okazały miłorząb japoński (gingko biloba), który na przestrzeni wieku staje się niemym świadkiem i uczestnikiem historii trojga nieznajomych. Zdeterminowana dziewczyna walczy o miejsce na wydziale botaniki, szukając w cieniu drzewa schronienia przed uprzedzeniami zdominowanego przez mężczyzn świata nauki. Samotny student, który nigdy nie zwracał uwagi na rośliny, w jego milczącej obecności odnajduje punkt oparcia po życiowym zawirowaniu. Neurolog z Hong-Kongu (w tej roli znany z filmów Wonga Kar-Waia Tony Leung) pod wpływem kontaktu z drzewem zaczyna kwestionować swoje naukowe przekonania, odkrywając głęboką więź między tym, co widzialne, a tym, co nieuchwytne.
„Milcząca przyjaciółka” to film, który koi, inspiruje i otwiera oczy na to, co na co dzień umyka naszej uwadze. Pozwala zanurzyć się w opowieści pełnej spokoju, piękna i emocjonalnej głębi, która przypomina, jak potężny wpływ ma na nas kontakt z przyrodą. To poruszająca historia o więziach, które przekraczają granice ludzkiego rozumienia – i o tym, że czasem najwierniejszego przyjaciela możemy znaleźć tam, gdzie najmniej się tego spodziewamy.
W nagrodzonym na festiwalu w Wenecji filmie Ildikó Enyedi („Dusza i ciało”) to pytanie staje się początkiem hipnotyzującej, pełnej emocji podróży. „Milcząca przyjaciółka” zaprasza do świata, w którym ludzie potrafią nawiązać głębokie relacje z naturą i komunikować się z nią poza słowami. To film-medytacja, który otula spokojem i napełnia mocą.
W sercu uniwersyteckiego ogrodu botanicznego rośnie okazały miłorząb japoński (gingko biloba), który na przestrzeni wieku staje się niemym świadkiem i uczestnikiem historii trojga nieznajomych. Zdeterminowana dziewczyna walczy o miejsce na wydziale botaniki, szukając w cieniu drzewa schronienia przed uprzedzeniami zdominowanego przez mężczyzn świata nauki. Samotny student, który nigdy nie zwracał uwagi na rośliny, w jego milczącej obecności odnajduje punkt oparcia po życiowym zawirowaniu. Neurolog z Hong-Kongu (w tej roli znany z filmów Wonga Kar-Waia Tony Leung) pod wpływem kontaktu z drzewem zaczyna kwestionować swoje naukowe przekonania, odkrywając głęboką więź między tym, co widzialne, a tym, co nieuchwytne.
„Milcząca przyjaciółka” to film, który koi, inspiruje i otwiera oczy na to, co na co dzień umyka naszej uwadze. Pozwala zanurzyć się w opowieści pełnej spokoju, piękna i emocjonalnej głębi, która przypomina, jak potężny wpływ ma na nas kontakt z przyrodą. To poruszająca historia o więziach, które przekraczają granice ludzkiego rozumienia – i o tym, że czasem najwierniejszego przyjaciela możemy znaleźć tam, gdzie najmniej się tego spodziewamy.
Młodsza siostra
Siedemnastoletnia Fatima jest najmłodszą z trzech córek francusko-algierskiej rodziny. Dziewczyna jest dobrą uczennicą, z zaangażowaniem uprawia sport, ma kochających rodziców. Na pozór więc jej życie to sielanka. Jej rzeczywistość to jednak ciągłe balansowanie między lojalnością wobec kochającej, ale konserwatywnej rodziny, wiarą muzułmańską a rodzącym się w niej pociągiem do kobiet. Fatima obawia się, że to ostatnie dla jej bliskich byłoby nie do zaakceptowania.
Notatnik malarski – warsztaty dla młodzieży i osób dorosłych
Czy notować można tylko słowem?
Podczas cyklicznych warsztatów malarskich uczestnicy poznają narzędzia, dzięki którym codzienne spostrzeżenia zostaną zapisane za pomocą malarskiego śladu. Twórcze działania pozwolą zrozumieć, jak patrzeć i widzieć; jak czytać obraz i na czym polega istota malarstwa.
Prowadzenie: Justyna Permus-Sałańska
Limit miejsc: 15 osób
Czas trwania: 1,5 godz.
Podczas cyklicznych warsztatów malarskich uczestnicy poznają narzędzia, dzięki którym codzienne spostrzeżenia zostaną zapisane za pomocą malarskiego śladu. Twórcze działania pozwolą zrozumieć, jak patrzeć i widzieć; jak czytać obraz i na czym polega istota malarstwa.
Prowadzenie: Justyna Permus-Sałańska
Limit miejsc: 15 osób
Czas trwania: 1,5 godz.
Nowa Fala
Pokazywane w konkursie festiwalu w Cannes najnowsze dzieło Richarda Linklatera to energetyczna i błyskotliwa podróż do czasów narodzin francuskiej Nowej Fali. Reżyser, jeden z najważniejszych twórców amerykańskiego kina niezależnego, składa hołd Godardowi i całemu pokoleniu artystów, którzy odmienili oblicze światowego kina. Nowa Fala to film o pasji, wolności twórczej i odwadze marzenia inaczej. Z niezwykłą lekkością i humorem pokazuje artystę w momencie, gdy rodzi się dzieło a kino staje się przestrzenią buntu i młodzieńczej energii.
Obcy
Nowa ekranizacja jednej z najwybitniejszych francuskich powieści XX wieku autorstwa Alberta Camusa. François Ozon opowiada historię Meursaulta, skromnego, niepozornego urzędnika, którego codziennej rutyny nie przerywa nawet śmierć matki. Do czasu, gdy pewnego gorącego dnia na plaży dochodzi do tragicznego zdarzenia. Adaptacja Ozona, która miała premierę w Konkursie Głównym festiwalu w Wenecji, to niezwykle aktualna opowieść o poszukiwaniu sensu w świecie, w którym wszelki sens został zagubiony. Oszczędne dialogi i piękne czarno-białe zdjęcia, stanowiące hołd dla klasycznego kina, budują wyjątkową atmosferę filmu.
Poczta głosowa
Baptiste ma talent do naśladowania głosów, ale nie potrafi się z tego utrzymać. Pewnego dnia kontaktuje się z nim Pierre Chozène, znany, ale skromny pisarz, nękany przez natrętów, naciągaczy, osoby z wyższych sfer i niepożądanych gości. Pierre potrzebuje spokoju, aby ukończyć swoją najbardziej ambitną i osobistą powieść, proponuje więc Baptiste’owi, by ten stał się jego głosem i odbierał za niego telefon. Baptiste przyjmuje rolę „poczty głosowej” na dobre i na złe…
Słodkiego Miłego Życia. Między sztuką, konsumpcją i rzeczywistością społeczną + Park Rzeźby
Kiedy: 24.04–06.09.2026
Kuratorki: Paulina Brzuskiewicz-Kuhn, Natalia Cieślak Współpraca kuratorska: Aleksandra Wantuch Produkcja: Wojciech Ruminski Aranżacja oświetlenia: Mikołaj Makiłła Identyfikacja graficzna: Katarzyna Ostrowska
Szeroko rozumiana metafora konsumpcji oraz przypisana jej charakterystyczna estetyka – oparta na języku reklamy oraz wizerunkach ikon kultury masowej czy obiektów budzących powszechną chęć ich posiadania – obecne są w polu sztuki już od co najmniej kilku dekad. Znajdowały odzwierciedlenie w wielu nurtach i strategiach artystycznych: od pop-artu po sztukę krytyczną. Choć posługiwano się nimi w różnych kontekstach, zawsze unaoczniały to, jak ważną część naszego życia stanowią pragnienia. Owe marzenia, dążenia czy żądze mogą być energią twórczej ewolucji i rozwoju, siłą napędową zmian, jak i wyrazem niewinnej, niemal dziecięcej fascynacji określonym obiektem. Z drugiej strony – napędzane mechanizmem ciągłego nienasycenia – prowadzą także do frustracji, poczucia przymusu, wykluczenia i braku.
Odniesienia do kultury konsumpcyjnej pozwalają artystkom i artystom podejmować krytyczną refleksję nad materializmem czy hedonizmem – wszechobecnymi i wpisanymi w ludzką naturę. Dają również możliwość podjęcia z odbiorcami intelektualnej gry, która w szerszej perspektywie pozwala zdefiniować i opisać zmieniającą się na przestrzeni lat rzeczywistość. Skłaniają też do skoncentrowania uwagi na społecznie istotnych problemach, uzmysławiając m.in., że wytwarzanie dóbr ma swoje ciemne strony, związane chociażby z nadmierną eksploatacją zasobów naturalnych czy uwikłaniem w polityczne rozgrywki. System ekonomiczny, w którym żyjemy, wiąże się jednak nie tylko z konsumpcją rzeczy namacalnych. Pod wpływem kultury masowej również wizerunek stał się towarem. Łatwo to dostrzec, gdy przyjrzymy się reprezentacjom kobiet, stereotypowo postrzeganych jako dostarczycielki przyjemności.
Im bardziej rzeczywistość przesycona jest obrazami niosącymi obietnicę satysfakcji, tym intensywniejszy powinien być namysł nad tym, czy to, czego pragniemy, realnie poprawia nasz dobrostan. Wystawa „Słodkiego, miłego życia” stawia więc w tym kontekście szereg pytań. W jaki sposób konsumpcja definiuje poczucie szczęścia? Co na przestrzeni dekad pobudzało masową wyobraźnię i stanowiło przedmiot pożądania? Czy zrodzone kiedyś apetyty zostały w satysfakcjonujący sposób zaspokojone? Czy utrwalone ikony popkultury są w stanie zdefiniować rzeczywistość na nowo?
Kuratorki: Paulina Brzuskiewicz-Kuhn, Natalia Cieślak Współpraca kuratorska: Aleksandra Wantuch Produkcja: Wojciech Ruminski Aranżacja oświetlenia: Mikołaj Makiłła Identyfikacja graficzna: Katarzyna Ostrowska
Szeroko rozumiana metafora konsumpcji oraz przypisana jej charakterystyczna estetyka – oparta na języku reklamy oraz wizerunkach ikon kultury masowej czy obiektów budzących powszechną chęć ich posiadania – obecne są w polu sztuki już od co najmniej kilku dekad. Znajdowały odzwierciedlenie w wielu nurtach i strategiach artystycznych: od pop-artu po sztukę krytyczną. Choć posługiwano się nimi w różnych kontekstach, zawsze unaoczniały to, jak ważną część naszego życia stanowią pragnienia. Owe marzenia, dążenia czy żądze mogą być energią twórczej ewolucji i rozwoju, siłą napędową zmian, jak i wyrazem niewinnej, niemal dziecięcej fascynacji określonym obiektem. Z drugiej strony – napędzane mechanizmem ciągłego nienasycenia – prowadzą także do frustracji, poczucia przymusu, wykluczenia i braku.
Odniesienia do kultury konsumpcyjnej pozwalają artystkom i artystom podejmować krytyczną refleksję nad materializmem czy hedonizmem – wszechobecnymi i wpisanymi w ludzką naturę. Dają również możliwość podjęcia z odbiorcami intelektualnej gry, która w szerszej perspektywie pozwala zdefiniować i opisać zmieniającą się na przestrzeni lat rzeczywistość. Skłaniają też do skoncentrowania uwagi na społecznie istotnych problemach, uzmysławiając m.in., że wytwarzanie dóbr ma swoje ciemne strony, związane chociażby z nadmierną eksploatacją zasobów naturalnych czy uwikłaniem w polityczne rozgrywki. System ekonomiczny, w którym żyjemy, wiąże się jednak nie tylko z konsumpcją rzeczy namacalnych. Pod wpływem kultury masowej również wizerunek stał się towarem. Łatwo to dostrzec, gdy przyjrzymy się reprezentacjom kobiet, stereotypowo postrzeganych jako dostarczycielki przyjemności.
Im bardziej rzeczywistość przesycona jest obrazami niosącymi obietnicę satysfakcji, tym intensywniejszy powinien być namysł nad tym, czy to, czego pragniemy, realnie poprawia nasz dobrostan. Wystawa „Słodkiego, miłego życia” stawia więc w tym kontekście szereg pytań. W jaki sposób konsumpcja definiuje poczucie szczęścia? Co na przestrzeni dekad pobudzało masową wyobraźnię i stanowiło przedmiot pożądania? Czy zrodzone kiedyś apetyty zostały w satysfakcjonujący sposób zaspokojone? Czy utrwalone ikony popkultury są w stanie zdefiniować rzeczywistość na nowo?
Spacer Tematyczny: Stary Toruń i początki miasta oraz tajemnice Portu Drzewnego
Dlaczego Port Drzewny nazywa się drzewny i czy Rosjanie chcieli go wysadzić? Co ma wspólnego z tym miejscem Dwór Artusa i belgijskie autostrady? Gdzie przez Wisłę przeprawiali się Krzyżacy i gdzie był Stary Toruń? Jak wyglądały wykopaliska archeologiczne w miejscu pierwotnej lokacji miasta, gdzie były prowadzone i co przyniosły?
Zapraszamy na dłuższy, kilkugodzinny spacer po miejscach związanych z początkami miasta Torunia oraz miejscem, gdzie królowali niegdyś flisacy.
Uwaga! Należy wziąć turystyczne ubrania i dobre buty, bo ścieżka będzie prowadzić przez krzaki, wertepy, powalone drzewa i grunty orne. Na pewno warto mieć też ze sobą środek odstraszający kleszcze.
Start z przystanku autobusowego na początku ul. Starotoruńskiej (zaraz po zjechaniu z trasy Toruń-Bydgoszcz). Można dojechać autobusem linii nr 40 (przyjazd na Starotoruńską o godz. 9.52.) lub na niedaleki przystanek linii 131 (wówczas trzeba przejść na drugą stronę trasy Toruń-Przysiek).
Prowadzenie: Marcin Orłowski
Zbiórka: ul. Starotoruńska (przystanek autobusu nr 40)
Limit miejsc: 40
Marcin Orłowski – torunianin, historyk z zamiłowania, marketingowiec z wykształcenia i z wykonywanego zawodu. Interesuje się dziejami Torunia, historią powstań narodowych i konspiracji. Autor publikacji (m.in. przewodnika Spacerownik toruński po czasie i przestrzeni. Stare Miasto w chwilach rozpaczy i nadziei 1939–1948) dotyczących wydarzeń na Barbarce w 1939 roku, gen. Józefa Hallera i Błękitnej Armii, współautor Słownika biograficznego opozycji w PRL 1956–1989 oraz cyklu miniprzewodników wiodących trasami tematycznymi po różnych zakątkach grodu Kopernika. Autor i organizator wystaw poświęconych historii najnowszej, współtwórca Festiwalu Światła Skyway w Toruniu. Łatwo można go spotkać na starówce i okolicznych fortach, gdy sam lub z przyjaciółmi poszukuje ciekawostek. Od wielu lat fotograf dziennika „Nowości”. Odznaczony medalem „Pro Memoria” za działania na rzecz ratowania zabytków.
Zapraszamy na dłuższy, kilkugodzinny spacer po miejscach związanych z początkami miasta Torunia oraz miejscem, gdzie królowali niegdyś flisacy.
Uwaga! Należy wziąć turystyczne ubrania i dobre buty, bo ścieżka będzie prowadzić przez krzaki, wertepy, powalone drzewa i grunty orne. Na pewno warto mieć też ze sobą środek odstraszający kleszcze.
Start z przystanku autobusowego na początku ul. Starotoruńskiej (zaraz po zjechaniu z trasy Toruń-Bydgoszcz). Można dojechać autobusem linii nr 40 (przyjazd na Starotoruńską o godz. 9.52.) lub na niedaleki przystanek linii 131 (wówczas trzeba przejść na drugą stronę trasy Toruń-Przysiek).
Prowadzenie: Marcin Orłowski
Zbiórka: ul. Starotoruńska (przystanek autobusu nr 40)
Limit miejsc: 40
Marcin Orłowski – torunianin, historyk z zamiłowania, marketingowiec z wykształcenia i z wykonywanego zawodu. Interesuje się dziejami Torunia, historią powstań narodowych i konspiracji. Autor publikacji (m.in. przewodnika Spacerownik toruński po czasie i przestrzeni. Stare Miasto w chwilach rozpaczy i nadziei 1939–1948) dotyczących wydarzeń na Barbarce w 1939 roku, gen. Józefa Hallera i Błękitnej Armii, współautor Słownika biograficznego opozycji w PRL 1956–1989 oraz cyklu miniprzewodników wiodących trasami tematycznymi po różnych zakątkach grodu Kopernika. Autor i organizator wystaw poświęconych historii najnowszej, współtwórca Festiwalu Światła Skyway w Toruniu. Łatwo można go spotkać na starówce i okolicznych fortach, gdy sam lub z przyjaciółmi poszukuje ciekawostek. Od wielu lat fotograf dziennika „Nowości”. Odznaczony medalem „Pro Memoria” za działania na rzecz ratowania zabytków.
Stefan Knapp. Alchemik i wizjoner + Park Rzeźby
Kiedy: 20.02–31.05.2026
Inicjator i organizator wystawy: Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu
Wystawa prac Stefana Knappa stanowi zwieńczenie uroczystych obchodów 80-lecia Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. W 1973 roku, z okazji 500. rocznicy urodzin Mikołaja Kopernika, ten światowej sławy artysta podarował uczelni wyjątkowe, wielobarwne panneau, które stało się symbolem toruńskiego kampusu. Emaliowana mozaika, symbolizująca układ ciał niebieskich i będąca hołdem dla wielkiego astronoma, jest jedną z dwóch największych i najważniejszych realizacji Knappa w Polsce.
Stefan Knapp, choć był jednym z najbardziej rozpoznawalnych na świecie polskich artystów emigracyjnych, w kraju wciąż jest mało znany. Na uwagę zasługuje nie tylko jego fenomenalna twórczość, ale także niezwykły życiorys. Urodził w 1921 roku w Biłgoraju. Dzieciństwo i młodość spędził w rodzinnym mieście oraz we Lwowie. W wieku 19 lat został skazany na katorgę w sowieckich łagrach, gdzie pracował w nieludzkich warunkach przy budowie kolei. Po zwolnieniu z obozu dostał się do Armii Andersa. Trafił stamtąd do brytyjskiego RAF-u i odbył służbę jako pilot myśliwca. Po wojnie ukończył najbardziej prestiżową uczelnię artystyczną w Londynie – Slade School of Fine Art – i zrobił błyskawiczną karierę artystyczną, głównie w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Był jedynym polskim artystą uhonorowanym prestiżową nagrodą Fundacji Winstona Churchilla za wkład w rozwój współczesnej plastyki brytyjskiej.
Różnorodna twórczość Knappa wymyka się klasyfikacjom – artysta tworzył często na pograniczu wielu nowoczesnych nurtów i nie identyfikował się z żadnym konkretnym środowiskiem artystycznym. Krytycy sztuki na wyspach pisali, że podarował malarstwo architekturze, ponieważ opanował do perfekcji technikę wielkoformatowej emalii, a jego dzieła znajdują się w przestrzeniach miast na całym świecie. Stworzył m.in. siedemnaście realizacji dla Heathrow oraz dekoracje lotniska w Tel Awiwie, Seagram Building w Nowym Jorku, Unilever Building w Hamburgu, Shell Building w Londynie, C.I.N. Building w Paryżu, dla sieci Alexander’s w Stanach Zjednoczonych, a także murale dla wielu uniwersytetów w Europie i obu Amerykach.
Na retrospektywnej wystawie Knappa w Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu zaprezentowanych zostanie ponad sto dziesięć prac. Znajdą się wśród nich dzieła powstałe na przestrzeni kilku dekad –między 1945 rokiem a latami 90. XX wieku: obrazy na płótnie (oleje i akryle), tusze na papierze, gobelin, emalie na stalowych płytach, rzeźby z brązu i aluminium, lampy z korzeni drzew oraz akrylowe. Będzie to największa od 1974 roku wystawa Stefana Knappa w Polsce, na którą złożą się prace wypożyczone od brytyjskiej fundacji Stefan Knapp Estate oraz z kolekcji Pawła Sokołowskiego.
Ekspozycji towarzyszyć będzie pierwsza na polskim rynku wydawniczym monograficzna publikacja naukowa dotycząca Stefana Knappa oraz piąte wydanie jego autobiografii pt. Kwadratowe słońce.
Wystawa dofinansowana została ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Miasta Toruń.
Inicjator i organizator wystawy: Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu
Wystawa prac Stefana Knappa stanowi zwieńczenie uroczystych obchodów 80-lecia Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. W 1973 roku, z okazji 500. rocznicy urodzin Mikołaja Kopernika, ten światowej sławy artysta podarował uczelni wyjątkowe, wielobarwne panneau, które stało się symbolem toruńskiego kampusu. Emaliowana mozaika, symbolizująca układ ciał niebieskich i będąca hołdem dla wielkiego astronoma, jest jedną z dwóch największych i najważniejszych realizacji Knappa w Polsce.
Stefan Knapp, choć był jednym z najbardziej rozpoznawalnych na świecie polskich artystów emigracyjnych, w kraju wciąż jest mało znany. Na uwagę zasługuje nie tylko jego fenomenalna twórczość, ale także niezwykły życiorys. Urodził w 1921 roku w Biłgoraju. Dzieciństwo i młodość spędził w rodzinnym mieście oraz we Lwowie. W wieku 19 lat został skazany na katorgę w sowieckich łagrach, gdzie pracował w nieludzkich warunkach przy budowie kolei. Po zwolnieniu z obozu dostał się do Armii Andersa. Trafił stamtąd do brytyjskiego RAF-u i odbył służbę jako pilot myśliwca. Po wojnie ukończył najbardziej prestiżową uczelnię artystyczną w Londynie – Slade School of Fine Art – i zrobił błyskawiczną karierę artystyczną, głównie w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Był jedynym polskim artystą uhonorowanym prestiżową nagrodą Fundacji Winstona Churchilla za wkład w rozwój współczesnej plastyki brytyjskiej.
Różnorodna twórczość Knappa wymyka się klasyfikacjom – artysta tworzył często na pograniczu wielu nowoczesnych nurtów i nie identyfikował się z żadnym konkretnym środowiskiem artystycznym. Krytycy sztuki na wyspach pisali, że podarował malarstwo architekturze, ponieważ opanował do perfekcji technikę wielkoformatowej emalii, a jego dzieła znajdują się w przestrzeniach miast na całym świecie. Stworzył m.in. siedemnaście realizacji dla Heathrow oraz dekoracje lotniska w Tel Awiwie, Seagram Building w Nowym Jorku, Unilever Building w Hamburgu, Shell Building w Londynie, C.I.N. Building w Paryżu, dla sieci Alexander’s w Stanach Zjednoczonych, a także murale dla wielu uniwersytetów w Europie i obu Amerykach.
Na retrospektywnej wystawie Knappa w Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu zaprezentowanych zostanie ponad sto dziesięć prac. Znajdą się wśród nich dzieła powstałe na przestrzeni kilku dekad –między 1945 rokiem a latami 90. XX wieku: obrazy na płótnie (oleje i akryle), tusze na papierze, gobelin, emalie na stalowych płytach, rzeźby z brązu i aluminium, lampy z korzeni drzew oraz akrylowe. Będzie to największa od 1974 roku wystawa Stefana Knappa w Polsce, na którą złożą się prace wypożyczone od brytyjskiej fundacji Stefan Knapp Estate oraz z kolekcji Pawła Sokołowskiego.
Ekspozycji towarzyszyć będzie pierwsza na polskim rynku wydawniczym monograficzna publikacja naukowa dotycząca Stefana Knappa oraz piąte wydanie jego autobiografii pt. Kwadratowe słońce.
Wystawa dofinansowana została ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Miasta Toruń.
Sztuka użytkowa: Pracownia biżuterii UV – bransoletki
Zapraszamy na kolejne spotkanie z cyklu tworzenia biżuterii z żywicy UV!
Tym razem uczestnicy wykonają własne, niepowtarzalne bransoletki, które będą mogły stać się wyjątkową ozdobą lub pomysłem na prezent.
Podczas warsztatów poznacie podstawy pracy z żywicą UV, sposoby komponowania działa oraz etapy tworzenia biżuterii. Każdy uczestnik samodzielnie zaprojektuje i wykona swoją bransoletkę, dobierając elementy według własnego pomysłu i stylu.
To zajęcia pełne kreatywności, eksperymentowania i dobrej zabawy – nie trzeba mieć wcześniejszego doświadczenia. Na zakończenie każdy zabierze ze sobą autorską biżuterię stworzoną własnymi rękami.
warsztaty skierowane są do osób od 7r.ż.
czas trwania: około 60-80 min.
miejsce: sala audiowizualna w budynku B
prowadzenie: Magdalena Grabowska
limit miejsc: 15
Tym razem uczestnicy wykonają własne, niepowtarzalne bransoletki, które będą mogły stać się wyjątkową ozdobą lub pomysłem na prezent.
Podczas warsztatów poznacie podstawy pracy z żywicą UV, sposoby komponowania działa oraz etapy tworzenia biżuterii. Każdy uczestnik samodzielnie zaprojektuje i wykona swoją bransoletkę, dobierając elementy według własnego pomysłu i stylu.
To zajęcia pełne kreatywności, eksperymentowania i dobrej zabawy – nie trzeba mieć wcześniejszego doświadczenia. Na zakończenie każdy zabierze ze sobą autorską biżuterię stworzoną własnymi rękami.
warsztaty skierowane są do osób od 7r.ż.
czas trwania: około 60-80 min.
miejsce: sala audiowizualna w budynku B
prowadzenie: Magdalena Grabowska
limit miejsc: 15
Warsztaty portretowe - malowanie światłem
Zapraszamy na warsztaty portretowe poświęcone technice malowania światłem.
Podczas spotkania skupimy się na kreatywnym wykorzystaniu światła w fotografii portretowej – zarówno w teorii, jak i w praktyce.
W programie m.in.:
-podstawy malowania światłem
-praca z modelem/modelką
-budowanie klimatu i nastroju światłem
-ustawienia aparatu i praca w ciemnej przestrzeni
-praktyczne ćwiczenia i indywidualne wskazówki
Warsztaty skierowane są do osób, które chcą rozwinąć swoje umiejętności fotograficzne i eksperymentować ze światłem w portrecie.
Data: 13.06.2026 (sobota)
Godzina: 13:00–16:00
Miejsce: Budynek B
Koszt: 40 zł / osoba
Liczba miejsc: ograniczona
Prowadzący: Mateusz Matyasik
Podczas spotkania skupimy się na kreatywnym wykorzystaniu światła w fotografii portretowej – zarówno w teorii, jak i w praktyce.
W programie m.in.:
-podstawy malowania światłem
-praca z modelem/modelką
-budowanie klimatu i nastroju światłem
-ustawienia aparatu i praca w ciemnej przestrzeni
-praktyczne ćwiczenia i indywidualne wskazówki
Warsztaty skierowane są do osób, które chcą rozwinąć swoje umiejętności fotograficzne i eksperymentować ze światłem w portrecie.
Data: 13.06.2026 (sobota)
Godzina: 13:00–16:00
Miejsce: Budynek B
Koszt: 40 zł / osoba
Liczba miejsc: ograniczona
Prowadzący: Mateusz Matyasik
Wielki Łuk
W 1982 roku Francois Mitterrand zaszokował świat ogłaszając wyniki największego konkursu architektonicznego ostatnich dekad – na projekt „nowego Łuku Triumfalnego”, symbolu postępu, braterstwa i rodzącej się ery pokoju. Wybrał projekt anonimowego Duńczyka w średnim wieku – Johanna Otto von Spreckelsena, który od zgiełku wielkiego miasta zawsze wolał w spokoju łowić ryby. Teraz skromny wykładowca na oczach całego świata będzie wykuwał swoje magnum opus. Na jego drodze stanie jednak nie tylko własna bezkompromisowość i perfekcjonizm, ale także polityczne naciski i biurokratyczna machina.
Windą na szafot
Debiut fabularny Louisa Malle’a i kamień milowy, który przetarł szlaki dla francuskiej Nowej Fali. Legendarne dzieło niepokornego twórcy znad Sekwany to stylowy kryminał noir, w którym melancholijna atmosfera paryskich ulic być może jest nawet ważniejsza od fabularnej intrygi. W centrum historii jest zbrodnia popełniona przez Juliana Taverniera na mężu swojej kochanki. Może to morderstwo byłoby doskonałe, gdyby nie „drobny” szczegół, który powoduje, że Julian musi wrócić na miejsce zbrodni.
Wypadek fortepianowy
Magalie, zwana także Magaloche to neurotyczna influencerka, gwiazda internetu, budująca karierę dzięki publikacji kontrowersyjnych treści. Po „nieszczęśliwym wypadku” z fortepianem na planie kolejnego nagrania usuwa się w cień i izoluje w alpejskiej willi. Towarzyszy jej Patrick Balandras, osobisty asystent. Choć jego relacje z chlebodawczynią lepiej opisywałoby słowo „służący do wszystkiego”. Jednak Magalie nie zazna ciszy i spokoju - stanie się ofiarą dziennikarskiego szantażu.
Mistrz francuskiej komedii w szczytowej formie!
Mistrz francuskiej komedii w szczytowej formie!
Wyprawa w głąb sztuki. Warsztaty rodzinne do aktualnych wystaw
„Wyprawa w głąb sztuki” to pomysł na nieszablonowe zwiedzanie aktualnych wystaw. To swego rodzaju ekspedycja, podczas której w atrakcyjny, przystępny i każdorazowo dostosowany do wieku uczestników sposób, wprowadzamy w świat sztuki. Podczas spotkania dzieci (6-12 lat) i opiekunowie aktywnie uczestniczą w spotkaniu, realizując przygotowane przez Dział Edukacji inspirujące zadania.
Maksymalna liczba uczestników: 20
Czas trwania warsztatów: 1- 1,5h
Wiek: 6+
Więcej informacji: 56 610 97 16
csw.torun.pl
Maksymalna liczba uczestników: 20
Czas trwania warsztatów: 1- 1,5h
Wiek: 6+
Więcej informacji: 56 610 97 16
csw.torun.pl
Wystaw się w CSW 2026
Wystawa: 08.05–14.06.2026
Wernisaż wystawy: 08.05.2026 (pt.), godz. 19.00 / WSTĘP WOLNY!
Konkurs Wystaw się w CSW po raz pierwszy zorganizowany został w 2012 roku. Wówczas nie nazywał się jeszcze konkursem, a akcją fotograficzną, której celem było zintegrowanie lokalnego środowiska fotografów – zarówno profesjonalistów jak i hobbystów. Przedsięwzięcie spotkało się z dużym odzewem, a z roku na rok zaczęło ewoluować w stronę coraz bardziej rozpoznawalnego konkursu, z coraz większą liczbą Uczestników i wreszcie z wyjątkową nagrodą – Nagrodą Dyrektora CSW – stanowiącą „przepustkę” do indywidualnej wystawy w Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki czasu”. Wśród dotychczasowych Laureatów tejże Nagrody znaleźli się: Agnieszka Fiejka, Remigiusz Koniecko, Katarzyna Legendź, Baltazar Fajto, Iwona Germanek, Monika Cichoszewska, Krzysztof Marchlak, Dorota Raczyńska oraz Iga Mroziak. Jurorzy poprzednich edycji Wystaw się w CSW to wybitni fotograficy, m.in.: Wojtek Witeska, Magdalena Hueckel, Monika Redzisz, Filip Ćwik, Karolina Jonderko, Basia Sokołowska, Przemek Dzienis.
Każda edycja Konkursu to ekscytująca wyprawa w autorskie światy fotograficzne Uczestników. W takich podróżach spotyka się ludzi, miejsca, emocje, smaki – wszystkie zatrzymane w kadrach fotograficznych. Konkurs już dawno wykroczył poza formułę lokalności, a wśród Uczestników są tacy, którzy regularnie od wielu lat przesyłają swoje zdjęcia. Można by rzec, że pozostajemy „na długim czasie naświetlania”.
Niezmiennie WYSTAW SIĘ W CSW pozostaje przestrzenią wzajemnych inspiracji, pretekstem do rozmów o kondycji fotografii. Nawet jeśli – jak w 2021 za sprawą pandemii – inspiracje i rozmowy odbywały się w przestrzeni wirtualnej. Potencjał tego konkursu wciąż zaskakuje. Podróż nadal trwa. I w całej tej złożoności i zmienności, możliwościach technicznych czy technologicznych, niezmienne pozostaje OKO, bo jak pisał Henri Cartier-Bresson: Kiedy fotografuję, to otwartym okiem patrzę na świat, a zamkniętym spoglądam w głąb siebie
Wernisaż wystawy: 08.05.2026 (pt.), godz. 19.00 / WSTĘP WOLNY!
Konkurs Wystaw się w CSW po raz pierwszy zorganizowany został w 2012 roku. Wówczas nie nazywał się jeszcze konkursem, a akcją fotograficzną, której celem było zintegrowanie lokalnego środowiska fotografów – zarówno profesjonalistów jak i hobbystów. Przedsięwzięcie spotkało się z dużym odzewem, a z roku na rok zaczęło ewoluować w stronę coraz bardziej rozpoznawalnego konkursu, z coraz większą liczbą Uczestników i wreszcie z wyjątkową nagrodą – Nagrodą Dyrektora CSW – stanowiącą „przepustkę” do indywidualnej wystawy w Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki czasu”. Wśród dotychczasowych Laureatów tejże Nagrody znaleźli się: Agnieszka Fiejka, Remigiusz Koniecko, Katarzyna Legendź, Baltazar Fajto, Iwona Germanek, Monika Cichoszewska, Krzysztof Marchlak, Dorota Raczyńska oraz Iga Mroziak. Jurorzy poprzednich edycji Wystaw się w CSW to wybitni fotograficy, m.in.: Wojtek Witeska, Magdalena Hueckel, Monika Redzisz, Filip Ćwik, Karolina Jonderko, Basia Sokołowska, Przemek Dzienis.
Każda edycja Konkursu to ekscytująca wyprawa w autorskie światy fotograficzne Uczestników. W takich podróżach spotyka się ludzi, miejsca, emocje, smaki – wszystkie zatrzymane w kadrach fotograficznych. Konkurs już dawno wykroczył poza formułę lokalności, a wśród Uczestników są tacy, którzy regularnie od wielu lat przesyłają swoje zdjęcia. Można by rzec, że pozostajemy „na długim czasie naświetlania”.
Niezmiennie WYSTAW SIĘ W CSW pozostaje przestrzenią wzajemnych inspiracji, pretekstem do rozmów o kondycji fotografii. Nawet jeśli – jak w 2021 za sprawą pandemii – inspiracje i rozmowy odbywały się w przestrzeni wirtualnej. Potencjał tego konkursu wciąż zaskakuje. Podróż nadal trwa. I w całej tej złożoności i zmienności, możliwościach technicznych czy technologicznych, niezmienne pozostaje OKO, bo jak pisał Henri Cartier-Bresson: Kiedy fotografuję, to otwartym okiem patrzę na świat, a zamkniętym spoglądam w głąb siebie
Jeśli chcesz na bieżąco otrzymywać informacje o wydarzeniach, zapisz się do NEWSLETTERA.
Wysyłamy tylko istotne informacje o nowościach, zmianach lub odwołanych wydarzenia.
