Repertuar
Wybierz tytuł lub przejdź do strony z kalendarium
Drugie życie
„Drugie życie” - zdobywca nagrody publiczności na festiwalu filmowym w Wenecji - to emanujący optymizmem i pogodą ducha portret dojrzałej kobiety, w którą wciela się Carmen Maura („Kobiety na skraju załamania nerwowego”, „Volver”).
María Ángeles od czterdziestu lat mieszka w słonecznym apartamencie w sercu marokańskiego Tangeru. To miejsce, które pamięta jej miłość, codzienne rytuały i całe życie zapisane w ścianach, meblach i drobnych gestach. Gdy zostaje zmuszona do opuszczenia swojego domu, nie potrafi się z tym pogodzić - bo dom to nie tylko adres, lecz część tożsamości. To, co początkowo wydaje się bolesną koniecznością, nieoczekiwanie stanie się jednak nowym początkiem. W życiu Marii Ángeles pojawi się miejsce zarówno na nowe grono przyjaciół, jak i na niespodziewaną miłość.
Nowy film Maryam Touzani („Turkusowa suknia”) to poruszająca i uskrzydlająca opowieść o przywiązaniu do miejsca, o dojrzałym życiu bez rezygnacji z siebie i o kobiecej niezależności, która nie zna wieku. Na ekranie zachwyca Carmen Maura, ikona filmów Almodóvara, tworząc jedną z najbardziej magnetycznych i energetycznych ról ostatnich lat - pełną humoru, uporu i czułości. „Drugie życie” to kino delikatne, słoneczne i bliskie widzowi. Opowieść o tym, że czasem, by ocalić siebie, trzeba zawalczyć o swój dom. I że nigdy nie jest za późno, by zacząć od nowa.
María Ángeles od czterdziestu lat mieszka w słonecznym apartamencie w sercu marokańskiego Tangeru. To miejsce, które pamięta jej miłość, codzienne rytuały i całe życie zapisane w ścianach, meblach i drobnych gestach. Gdy zostaje zmuszona do opuszczenia swojego domu, nie potrafi się z tym pogodzić - bo dom to nie tylko adres, lecz część tożsamości. To, co początkowo wydaje się bolesną koniecznością, nieoczekiwanie stanie się jednak nowym początkiem. W życiu Marii Ángeles pojawi się miejsce zarówno na nowe grono przyjaciół, jak i na niespodziewaną miłość.
Nowy film Maryam Touzani („Turkusowa suknia”) to poruszająca i uskrzydlająca opowieść o przywiązaniu do miejsca, o dojrzałym życiu bez rezygnacji z siebie i o kobiecej niezależności, która nie zna wieku. Na ekranie zachwyca Carmen Maura, ikona filmów Almodóvara, tworząc jedną z najbardziej magnetycznych i energetycznych ról ostatnich lat - pełną humoru, uporu i czułości. „Drugie życie” to kino delikatne, słoneczne i bliskie widzowi. Opowieść o tym, że czasem, by ocalić siebie, trzeba zawalczyć o swój dom. I że nigdy nie jest za późno, by zacząć od nowa.
Willow i tajemniczy las
Willow odziedziczyła nie tylko cały majątek po swej babci, ale także tajemną księgę magii. Okazuje się, że jest potomkinią całej llinii czarownic. Przy pomocy Księgi przywołuje czarownika Grimoo, który ma jej pomóc obudzić służące jej moce ognia.
Wszystko byłoby piękne gdyby nie to, że jej ojciec planuje sprzedać las, z którego wywodzi się cała magia, którą Willow posiada. Nie ma już wiele czasu aby obudzić w sobie pełną moc magii i wraz z trzema innymi czarownicami uratować istnienie pradawnego, czarodziejskiego lasu.
Wszystko byłoby piękne gdyby nie to, że jej ojciec planuje sprzedać las, z którego wywodzi się cała magia, którą Willow posiada. Nie ma już wiele czasu aby obudzić w sobie pełną moc magii i wraz z trzema innymi czarownicami uratować istnienie pradawnego, czarodziejskiego lasu.
17. PLASTER Międzynarodowy Festiwal Grafiki Projektowej
Kurator: Krzysztof BiałowiczKoordynacja: Aleksandra Wantuch
17. edycja Międzynarodowego Festiwalu Grafiki Projektowej PLASTER koncentruje się wokół słowa – rozumianego jako nośnik emocji, tożsamości i społecznych napięć. Tegoroczny program przygląda się temu, jak współczesny plakat wykorzystuje typografię, obraz i narrację do komentowania rzeczywistości, budowania znaczeń oraz wyrażania doświadczeń indywidualnych i zbiorowych.
W przestrzeniach CSW prezentowane będą trzy wystawy poświęcone współczesnej grafice projektowej, plakatowi oraz eksperymentom z typografią i ruchem.
17. edycja Międzynarodowego Festiwalu Grafiki Projektowej PLASTER koncentruje się wokół słowa – rozumianego jako nośnik emocji, tożsamości i społecznych napięć. Tegoroczny program przygląda się temu, jak współczesny plakat wykorzystuje typografię, obraz i narrację do komentowania rzeczywistości, budowania znaczeń oraz wyrażania doświadczeń indywidualnych i zbiorowych.
W przestrzeniach CSW prezentowane będą trzy wystawy poświęcone współczesnej grafice projektowej, plakatowi oraz eksperymentom z typografią i ruchem.
FEDERICO FELLINI: ciao a tutti! - Giulietta i duchy
„Giulietta i duchy” to pierwszy pełnometrażowy kolorowy film Federica Felliniego i zarazem jedno z jego najbardziej osobistych spotkań z kobiecą psyche. Grana przez Giuliettę Masinę tytułowa protagonistka żyje w pozornie uporządkowanym świecie mieszczańskiego małżeństwa, lecz pod powierzchnią eleganckiego domu i towarzyskich rytuałów narasta w kobiecie niepokój. Podejrzenie zdrady męża staje się dla Giulietty początkiem podróży w głąb siebie - w przestrzeń wspomnień, intymnych fantazji, lęków i pragnień, których nie da się już dłużej uciszyć. Tam, gdzie wcześniejszy Fellini często opowiadał o mężczyznach uciekających przed dorosłością, tutaj przygląda się kobiecie, która musi odnaleźć własny głos w świecie zbudowanym z cudzych oczekiwań.
„Giulietta i duchy” można wręcz interpretować jako kobiecy odpowiednik „Osiem i pół” (1963). Zamiast kryzysu artysty mamy kryzys małżeństwa, zamiast twórczej niemocy - duchowe przebudzenie kogoś, kto właściwie od urodzenia uczony był posłuszeństwa. Film bywa kapryśny, zmysłowy, chwilami przesadny, ale właśnie w tej barwnej przesadzie kryje się jego największa siła.
„Giulietta i duchy” można wręcz interpretować jako kobiecy odpowiednik „Osiem i pół” (1963). Zamiast kryzysu artysty mamy kryzys małżeństwa, zamiast twórczej niemocy - duchowe przebudzenie kogoś, kto właściwie od urodzenia uczony był posłuszeństwa. Film bywa kapryśny, zmysłowy, chwilami przesadny, ale właśnie w tej barwnej przesadzie kryje się jego największa siła.
FEDERICO FELLINI: ciao a tutti! - Głos z księżyca
„Głos z księżyca” to ostatni pełnometrażowy film Federica Felliniego i jedno z najważniejszych dzieł jego późnego okresu. Film rozwija krytykę społeczeństwa spektaklu obecną wcześniej w „Ginger i Fred” (1986), ale przenosi ją z poziomu telewizyjnego widowiska na poziom wyobraźni i codzienności. Centralnym symbolem jest tu księżyc, tradycyjnie kojarzony z kobiecością, magią, mistyką i nieuchwytną energią. U Felliniego to ciało niebieskie zostaje jednak „ściągnięte na ziemię” i zamienione w element widowiska oraz politycznej manipulacji. Miasteczko pełne anten i billboardów przypomina przestrzeń, w której telewizja przejęła funkcję nowego bóstwa.
Dwaj bohaterowie, Ivo Salvini (Roberto Benigni) i Gonnella (Paolo Villaggio), funkcjonują jako dwa bieguny świadomości późnego Felliniego. Ivo reprezentuje wrażliwość, niedostosowanie i potrzebę kontaktu z tajemnicą, natomiast Gonnella - lęk, paranoję oraz przekonanie, że rzeczywistość została podporządkowana obcemu, hałaśliwemu systemowi. Włoski mistrz posługuje się groteską, przerysowaną scenografią i kakofoniczną ścieżką dźwiękową, aby pokazać społeczeństwo pozbawione ciszy, pamięci i duchowego wymiaru. „Głos z księżyca” można czytać jako film o kryzysie wyobraźni w kulturze Włoch późnych lat 80., którego „sprawcą” był niewątpliwie budujący swoje imperium medialne Silvio Berlusconi.
Dwaj bohaterowie, Ivo Salvini (Roberto Benigni) i Gonnella (Paolo Villaggio), funkcjonują jako dwa bieguny świadomości późnego Felliniego. Ivo reprezentuje wrażliwość, niedostosowanie i potrzebę kontaktu z tajemnicą, natomiast Gonnella - lęk, paranoję oraz przekonanie, że rzeczywistość została podporządkowana obcemu, hałaśliwemu systemowi. Włoski mistrz posługuje się groteską, przerysowaną scenografią i kakofoniczną ścieżką dźwiękową, aby pokazać społeczeństwo pozbawione ciszy, pamięci i duchowego wymiaru. „Głos z księżyca” można czytać jako film o kryzysie wyobraźni w kulturze Włoch późnych lat 80., którego „sprawcą” był niewątpliwie budujący swoje imperium medialne Silvio Berlusconi.
FEDERICO FELLINI: ciao a tutti! - Noce Cabirii
„Noce Cabirii” Federica Felliniego to jeden z najpiękniejszych filmów o ludzkiej potrzebie miłości - tej naiwnej, upartej, czasem wręcz rozpaczliwej, ale nigdy śmiesznej. Grana przez Giuliettę Masinę Cabiria jest kobietą, która raz po raz zostaje upokorzona, oszukana i porzucona, a mimo to nie potrafi całkowicie zrezygnować z wiary, że gdzieś istnieje dla niej lepsze życie. Na co dzień trudzi się ona najstarszym zawodem świata. Fellini patrzy na nią z ogromną czułością: nie jako na ofiarę, lecz jako na kogoś, kto w świecie obrzydliwego cynizmu był w stanie zachować zdumiewającą czystość duchową i zdolność do nadziei.
Rzymskie przedmieścia, nocne ulice, kabarety i procesje religijne tworzą przestrzeń, w której sacrum miesza się z banałem, a marzenie o zbawieniu może pojawić się zarówno w kościele, jak i na pustym placu po kolejnym życiowym rozczarowaniu. Największa siła „Nocy Cabirii” tkwi jednak w twarzy Giulietty Masiny - w jej oczach, uśmiechu, nagłych przejawach dumy i równie nagłych momentach bezbronności.
„Noce Cabirii” przyniosły mistrzowi z Rimini drugiego w karierze Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego. Co ciekawe, postać Cabirii pojawiła się już wcześniej w filmografii Felliniego, w „Białym szejku” (1952), również w wykonaniu ukochanej przez niego Masiny.
Rzymskie przedmieścia, nocne ulice, kabarety i procesje religijne tworzą przestrzeń, w której sacrum miesza się z banałem, a marzenie o zbawieniu może pojawić się zarówno w kościele, jak i na pustym placu po kolejnym życiowym rozczarowaniu. Największa siła „Nocy Cabirii” tkwi jednak w twarzy Giulietty Masiny - w jej oczach, uśmiechu, nagłych przejawach dumy i równie nagłych momentach bezbronności.
„Noce Cabirii” przyniosły mistrzowi z Rimini drugiego w karierze Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego. Co ciekawe, postać Cabirii pojawiła się już wcześniej w filmografii Felliniego, w „Białym szejku” (1952), również w wykonaniu ukochanej przez niego Masiny.
FEDERICO FELLINI: ciao a tutti! - Osiem i pół
Federico Fellini zaprasza widzów do wnętrza swojej wyobraźni - barwnej, pełnej humoru, nostalgii i magii. „Osiem i pół” to portret artysty, który w chwili twórczego kryzysu gubi się między rzeczywistością a marzeniami. Guido (Marcello Mastroianni) szuka pomysłu na swój nowy film, lecz zamiast scenariusza znajduje labirynt wspomnień, kobiet i snów, które układają się w obraz jego własnego życia.
Rakieta, sanatorium, harem, dziecięce zaklęcie „Asa Nisi Masa” i finałowy korowód nie są surrealistycznymi ozdobnikami, lecz elementami autobiograficznego rytuału i próbą uporządkowania chaosu, którego nie da się już rozwiązać fabularnie. W samym filmie Guido wyznaje: „Chciałem zrobić uczciwy film. Bez żadnych kłamstw”. W tym sensie dzieło Felliniego jest zarazem autotematyczne i autobiograficzne: analizuje mechanizmy twórczości, ale też obnaża duchowy, emocjonalny i estetyczny chaos, z którego ta twórczość się rodzi.
Na dużym ekranie „Osiem i pół” zachwyca jeszcze mocniej - monumentalne kadry, znakomita muzyka Nino Roty i charyzma Marcella Mastroianniego sprawiają, że trudno oderwać wzrok. To film, który zachwycił widzów i krytyków na całym świecie, zdobywając najważniejsze nagrody w tym Oscara za Najlepszy nieanglojęzyczny film (wygrywając m.in. z „Nożem w wodzie” debiutującego Romana Polańskiego) i pozostaje do dziś jednym z najważniejszych dzieł o samym procesie tworzenia w całej historii kina. Filmowcy na całym świecie zgodnie wymieniają właśnie ten tytuł jako przykład dzieła, które pozwoliło im zrozumieć na czym polega magia kina i istota zawodu reżysera.
Rakieta, sanatorium, harem, dziecięce zaklęcie „Asa Nisi Masa” i finałowy korowód nie są surrealistycznymi ozdobnikami, lecz elementami autobiograficznego rytuału i próbą uporządkowania chaosu, którego nie da się już rozwiązać fabularnie. W samym filmie Guido wyznaje: „Chciałem zrobić uczciwy film. Bez żadnych kłamstw”. W tym sensie dzieło Felliniego jest zarazem autotematyczne i autobiograficzne: analizuje mechanizmy twórczości, ale też obnaża duchowy, emocjonalny i estetyczny chaos, z którego ta twórczość się rodzi.
Na dużym ekranie „Osiem i pół” zachwyca jeszcze mocniej - monumentalne kadry, znakomita muzyka Nino Roty i charyzma Marcella Mastroianniego sprawiają, że trudno oderwać wzrok. To film, który zachwycił widzów i krytyków na całym świecie, zdobywając najważniejsze nagrody w tym Oscara za Najlepszy nieanglojęzyczny film (wygrywając m.in. z „Nożem w wodzie” debiutującego Romana Polańskiego) i pozostaje do dziś jednym z najważniejszych dzieł o samym procesie tworzenia w całej historii kina. Filmowcy na całym świecie zgodnie wymieniają właśnie ten tytuł jako przykład dzieła, które pozwoliło im zrozumieć na czym polega magia kina i istota zawodu reżysera.
FEDERICO FELLINI: ciao a tutti! - Słodkie życie
„Słodkie życie” to dzieło, którym Federico Fellini otwiera na oścież drzwi do własnego wielkiego teatru nowoczesności. Stolica Włoch nie jest tu już tylko miastem, lecz labiryntem pragnień, perwersji, plotek, fleszy, procesji i spektakularnych przyjęć. Marcello Rubini (w tej roli Marcello Mastroianni) dryfuje przez kolejne nieprzespane noce i środowiska - arystokratów, gwiazd filmowych, intelektualistów, dziennikarzy, ludzi Kościoła i ludzi skandalu.
Tytułowe „słodkie życie” ma u Felliniego gorzki smak zmęczenia i deziluzji. To nie jest prosta satyra na rozwijającą się wówczas socjetę boomu ekonomicznego, dekadencję ani moralitet o zepsuciu elit. Reżyser pokazuje świat kuszący, piękny i błyszczący, ale podszyty duchową pustką. Słynna scena w fontannie di Trevi ze zjawiskową Anitą Ekberg i Marcello Mastroiannim należy do najbardziej zmysłowych obrazów w historii kina, lecz nawet ona nie prowadzi do spełnienia - jest raczej snem, który rozpływa się o świcie, zanim zdąży stać się czymś prawdziwym.
Film Felliniego zdobył Złotą Palmę w Cannes i na zawsze zmienił język kina i popkultury. To właśnie od nazwiska fotografa Paparazzo wzięło się popularne określenie „paparazzi” - jeden z wielu dowodów na to, jak mocno „Słodkie życie” przeniknęło do naszej codzienności.
Tytułowe „słodkie życie” ma u Felliniego gorzki smak zmęczenia i deziluzji. To nie jest prosta satyra na rozwijającą się wówczas socjetę boomu ekonomicznego, dekadencję ani moralitet o zepsuciu elit. Reżyser pokazuje świat kuszący, piękny i błyszczący, ale podszyty duchową pustką. Słynna scena w fontannie di Trevi ze zjawiskową Anitą Ekberg i Marcello Mastroiannim należy do najbardziej zmysłowych obrazów w historii kina, lecz nawet ona nie prowadzi do spełnienia - jest raczej snem, który rozpływa się o świcie, zanim zdąży stać się czymś prawdziwym.
Film Felliniego zdobył Złotą Palmę w Cannes i na zawsze zmienił język kina i popkultury. To właśnie od nazwiska fotografa Paparazzo wzięło się popularne określenie „paparazzi” - jeden z wielu dowodów na to, jak mocno „Słodkie życie” przeniknęło do naszej codzienności.
FEDERICO FELLINI: ciao a tutti! - Wałkonie
„Wałkonie” Federica Felliniego to film, który zaczyna się jak lekka opowieść o paczce próżniaków z prowincjonalnego miasteczka, a po chwili okazuje się jednym z najczulszych portretów młodości, która nie potrafi - albo po prostu nie chce - dorosnąć. Bohaterowie włóczą się po kawiarniach, plażach i salach balowych, uciekając przed pracą, odpowiedzialnością i decyzjami, które mogłyby bezpowrotnie odmienić ich życie. Fellini nie osądza ich jednak surowo. Patrzy na nich z ironią, ale też z melancholią, jakby wiedział, że za każdą maską beztroski kryje się przede wszystkim strach.
W „Wałkoniach” nie trzeba wielkich dramatów, by poczuć ciężar niespełnienia - wystarczy nocny spacer po sennym miasteczku, karnawałowy żart czy spojrzenie granego przez Franca Interlenghiego Moralda, który zaczyna rozumieć, że pozostanie w tym miejscu może być najcichszą formą klęski. Warto zobaczyć ten film właśnie dla tej mieszaniny czułości i goryczy, dla Felliniego jeszcze „ziemskiego”, bliskiego zwykłym ludziom i ich tylko pozornie błahym sprawom.
„Wałkonie” zachwyciły wielu twórców światowego formatu, w tym Martina Scorsesego, który inspirował się dziełem Włocha przy „Ulicach nędzy” (1973). Trudno się dziwić: w obu filmach pulsuje podobna energia grupy młodych mężczyzn, którzy śmiechem zagłuszają lęk przed dorosłością.
Co ciekawe, Federico Fellini obsadził w filmie swojego brata: Riccardo Fellini wciela się w jednego z tytułowych bohaterów.
W „Wałkoniach” nie trzeba wielkich dramatów, by poczuć ciężar niespełnienia - wystarczy nocny spacer po sennym miasteczku, karnawałowy żart czy spojrzenie granego przez Franca Interlenghiego Moralda, który zaczyna rozumieć, że pozostanie w tym miejscu może być najcichszą formą klęski. Warto zobaczyć ten film właśnie dla tej mieszaniny czułości i goryczy, dla Felliniego jeszcze „ziemskiego”, bliskiego zwykłym ludziom i ich tylko pozornie błahym sprawom.
„Wałkonie” zachwyciły wielu twórców światowego formatu, w tym Martina Scorsesego, który inspirował się dziełem Włocha przy „Ulicach nędzy” (1973). Trudno się dziwić: w obu filmach pulsuje podobna energia grupy młodych mężczyzn, którzy śmiechem zagłuszają lęk przed dorosłością.
Co ciekawe, Federico Fellini obsadził w filmie swojego brata: Riccardo Fellini wciela się w jednego z tytułowych bohaterów.
Joga w Centrum 27.06
Zapraszamy na praktykę jogi z Amanitą Zaleśkiewicz w ramach cyklu „Joga w Centrum”.
Spotykamy się w przestrzeni CSW - w miejscu, gdzie sztuka i architektura tworzą warunki do skupienia i wyciszenia.To godzina praktyki, która pozwala zwolnić tempo i pobyć w tej przestrzeni inaczej niż na co dzień. Zajęcia mają charakter otwarty - nie jest wymagane wcześniejsze doświadczenie.Co zabrać? Matę oraz wygodny, dostosowany do pogody strój.
Informacje organizacyjne:
27.06.2026 (sob.), godz. 11:00
Prowadzenie: Amanita Zaleśkiewicz
Sala kolumnowa - wystawa "Słowo ucieleśnione"
Bilety: 25 zł (przy zakupie online obowiązuje opłata serwisowa)
Limit miejsc: 50 osób
Czas trwania: 60 minut
Liczba miejsc jest ograniczona - zachęcamy do wcześniejszego zakupu biletów.
Spotykamy się w przestrzeni CSW - w miejscu, gdzie sztuka i architektura tworzą warunki do skupienia i wyciszenia.To godzina praktyki, która pozwala zwolnić tempo i pobyć w tej przestrzeni inaczej niż na co dzień. Zajęcia mają charakter otwarty - nie jest wymagane wcześniejsze doświadczenie.Co zabrać? Matę oraz wygodny, dostosowany do pogody strój.
Informacje organizacyjne:
27.06.2026 (sob.), godz. 11:00
Prowadzenie: Amanita Zaleśkiewicz
Sala kolumnowa - wystawa "Słowo ucieleśnione"
Bilety: 25 zł (przy zakupie online obowiązuje opłata serwisowa)
Limit miejsc: 50 osób
Czas trwania: 60 minut
Liczba miejsc jest ograniczona - zachęcamy do wcześniejszego zakupu biletów.
Kino dla Seniora: Najbogatsza kobieta świata
Film „Najbogatsza kobieta świata” nawiązuje do postaci Liliane Bettencourt - legendarnej spadkobierczyni fortuny L'Oréal i kontrowersji związanych z jej wieloletnią relacją z pewnym fotografem, któremu przekazywała majątek o znacznej wartości (miliard euro). Rodzinne sekrety, astronomiczne darowizny, medialna wojna, w której wszystkie chwyty są dozwolone, teraz zostaną pokazane na dużym ekranie.
W roli tytułowej występuje laureatka Złotego Globu i Cezarów, ikona europejskiego kina - Isabelle Huppert. Aktorka wciela się w zniuansowaną postać najbogatszej kobiety świata Marianne Farrère, w filmie o władzy, manipulacji i konfliktach rodzinnych w reżyserii Thierry'ego Klify. Za fasadą kobiety biznesu stopniowo ujawnia się jej prawdziwa natura pod wpływem kontaktu z fotografem Pierre-Alainem Fantinem, granym przez Laurenta Lafitte'a. Przyjacielska relacja z dużymi pieniędzmi w tle, nie wszystkim przypada do gustu, szczególnie córce miliarderki Frédérique, którą gra Marina Foïs.
Film, którego światowa premiera odbyła się na festiwalu w Cannes ma na swoim koncie sześć nominacji do prestiżowych Cezarów, w tym dla Isabelle Huppert.
W roli tytułowej występuje laureatka Złotego Globu i Cezarów, ikona europejskiego kina - Isabelle Huppert. Aktorka wciela się w zniuansowaną postać najbogatszej kobiety świata Marianne Farrère, w filmie o władzy, manipulacji i konfliktach rodzinnych w reżyserii Thierry'ego Klify. Za fasadą kobiety biznesu stopniowo ujawnia się jej prawdziwa natura pod wpływem kontaktu z fotografem Pierre-Alainem Fantinem, granym przez Laurenta Lafitte'a. Przyjacielska relacja z dużymi pieniędzmi w tle, nie wszystkim przypada do gustu, szczególnie córce miliarderki Frédérique, którą gra Marina Foïs.
Film, którego światowa premiera odbyła się na festiwalu w Cannes ma na swoim koncie sześć nominacji do prestiżowych Cezarów, w tym dla Isabelle Huppert.
Kino Egzystencjalne: Ojczyzna
„Ojczyzna" opowiada o relacji między Thomasem Mannem (Hanns Zischler), laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, a jego córką Eriką (Sandra Hüller) – aktorką i pisarką. Akcja rozgrywa się w szczytowym okresie zimnej wojny. Ojciec i córka wyruszają w trudną, pełną emocji podróż czarnym Buickiem przez zrujnowane Niemcy – z Frankfurtu pod kontrolą amerykańską do Weimaru pod wpływem sowieckim. Po raz pierwszy od zakończenia wojny Mann wraca do swojej ojczyzny, po tym jak podjął wcześniej trudną decyzję o emigracji do Stanów Zjednoczonych. Paweł Pawlikowski w swoim najnowszym dziele, podobnie jak w „Idzie” i „Zimnej wojnie”, podejmuje tematy tożsamości, winy, rodziny i miłości na tle chaosu i moralnego zagubienia powojennej Europy.
W rolach głównych zobaczymy nominowaną do Oscara® Sandrę Hüller („Strefa interesów”, „Anatomia upadku”, „Projekt Hail Mary”) i Hannsa Zischlera („Monachium”). Scenariusz napisali Paweł Pawlikowski i Henk Handloegten. Do realizacji filmu reżyser ponownie zaprosił swój wieloletni zespół twórczy – nominowanego do Oscara® operatora Łukasza Żala („Hamnet”), kostiumografkę Aleksandrę Staszko („Ministranci”) oraz scenografów Katarzynę Sobańską i Marcela Sławińskiego („Lalka”).
Po seansie zapraszamy na dyskusję z prof. Marcinem Jaranowskim z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
W rolach głównych zobaczymy nominowaną do Oscara® Sandrę Hüller („Strefa interesów”, „Anatomia upadku”, „Projekt Hail Mary”) i Hannsa Zischlera („Monachium”). Scenariusz napisali Paweł Pawlikowski i Henk Handloegten. Do realizacji filmu reżyser ponownie zaprosił swój wieloletni zespół twórczy – nominowanego do Oscara® operatora Łukasza Żala („Hamnet”), kostiumografkę Aleksandrę Staszko („Ministranci”) oraz scenografów Katarzynę Sobańską i Marcela Sławińskiego („Lalka”).
Po seansie zapraszamy na dyskusję z prof. Marcinem Jaranowskim z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Mi Amor
Romy– paryska DJ-ka u progu wielkiej kariery – przyjeżdża na Wyspy Kanaryjskie, by wystąpić podczas nocnej imprezy techno. Następnego ranka budzi się sama w pokoju hotelowym: jej najlepsza przyjaciółka Chloé zniknęła bez śladu. Lokalna policja odpowiada obojętnością, a mieszkańcy milczeniem. Jedynym, który decyduje się pomóc, jest Vincent - właściciel klubu o mrocznej przeszłości, którego intencji nie sposób do końca odczytać. Poszukiwania prowadzą Romy od pozorów turystycznego raju ku jego niepokojącemu obliczu: do podziemnych korytarzy i szemranych klubów.
Młodsza siostra
Siedemnastoletnia Fatima jest najmłodszą z trzech córek francusko-algierskiej rodziny. Dziewczyna jest dobrą uczennicą, z zaangażowaniem uprawia sport, ma kochających rodziców. Na pozór więc jej życie to sielanka. Jej rzeczywistość to jednak ciągłe balansowanie między lojalnością wobec kochającej, ale konserwatywnej rodziny, wiarą muzułmańską a rodzącym się w niej pociągiem do kobiet. Fatima obawia się, że to ostatnie dla jej bliskich byłoby nie do zaakceptowania.
Notatnik malarski – warsztaty dla młodzieży i osób dorosłych
Czy notować można tylko słowem?
Podczas cyklicznych warsztatów malarskich uczestnicy poznają narzędzia, dzięki którym codzienne spostrzeżenia zostaną zapisane za pomocą malarskiego śladu. Twórcze działania pozwolą zrozumieć, jak patrzeć i widzieć; jak czytać obraz i na czym polega istota malarstwa.
Prowadzenie: Justyna Permus-Sałańska
Limit miejsc: 15 osób
Czas trwania: 1,5 godz.
Podczas cyklicznych warsztatów malarskich uczestnicy poznają narzędzia, dzięki którym codzienne spostrzeżenia zostaną zapisane za pomocą malarskiego śladu. Twórcze działania pozwolą zrozumieć, jak patrzeć i widzieć; jak czytać obraz i na czym polega istota malarstwa.
Prowadzenie: Justyna Permus-Sałańska
Limit miejsc: 15 osób
Czas trwania: 1,5 godz.
Nowa Fala
Pokazywane w konkursie festiwalu w Cannes najnowsze dzieło Richarda Linklatera to energetyczna i błyskotliwa podróż do czasów narodzin francuskiej Nowej Fali. Reżyser, jeden z najważniejszych twórców amerykańskiego kina niezależnego, składa hołd Godardowi i całemu pokoleniu artystów, którzy odmienili oblicze światowego kina. Nowa Fala to film o pasji, wolności twórczej i odwadze marzenia inaczej. Z niezwykłą lekkością i humorem pokazuje artystę w momencie, gdy rodzi się dzieło a kino staje się przestrzenią buntu i młodzieńczej energii.
Ojczyzna
„Ojczyzna" opowiada o relacji między Thomasem Mannem (Hanns Zischler), laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, a jego córką Eriką (Sandra Hüller) – aktorką i pisarką. Akcja rozgrywa się w szczytowym okresie zimnej wojny. Ojciec i córka wyruszają w trudną, pełną emocji podróż czarnym Buickiem przez zrujnowane Niemcy – z Frankfurtu pod kontrolą amerykańską do Weimaru pod wpływem sowieckim. Po raz pierwszy od zakończenia wojny Mann wraca do swojej ojczyzny, po tym jak podjął wcześniej trudną decyzję o emigracji do Stanów Zjednoczonych. Paweł Pawlikowski w swoim najnowszym dziele, podobnie jak w „Idzie” i „Zimnej wojnie”, podejmuje tematy tożsamości, winy, rodziny i miłości na tle chaosu i moralnego zagubienia powojennej Europy.
W rolach głównych zobaczymy nominowaną do Oscara® Sandrę Hüller („Strefa interesów”, „Anatomia upadku”, „Projekt Hail Mary”) i Hannsa Zischlera („Monachium”). Scenariusz napisali Paweł Pawlikowski i Henk Handloegten. Do realizacji filmu reżyser ponownie zaprosił swój wieloletni zespół twórczy – nominowanego do Oscara® operatora Łukasza Żala („Hamnet”), kostiumografkę Aleksandrę Staszko („Ministranci”) oraz scenografów Katarzynę Sobańską i Marcela Sławińskiego („Lalka”).
Po seansie zapraszamy na dyskusję z prof. Marcinem Jaranowskim z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu
W rolach głównych zobaczymy nominowaną do Oscara® Sandrę Hüller („Strefa interesów”, „Anatomia upadku”, „Projekt Hail Mary”) i Hannsa Zischlera („Monachium”). Scenariusz napisali Paweł Pawlikowski i Henk Handloegten. Do realizacji filmu reżyser ponownie zaprosił swój wieloletni zespół twórczy – nominowanego do Oscara® operatora Łukasza Żala („Hamnet”), kostiumografkę Aleksandrę Staszko („Ministranci”) oraz scenografów Katarzynę Sobańską i Marcela Sławińskiego („Lalka”).
Po seansie zapraszamy na dyskusję z prof. Marcinem Jaranowskim z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu
Panny z Wilka
Nostalgiczna opowieść o czasie i miejscu stanowi jeden z najpiękniejszych wizualnie i muzycznie filmów Andrzeja Wajdy. Do zamieszkiwanego przez pięć sióstr dworku przybywa po kilkunastu latach nieobecności Wiktor Ruben, pogrążony w kryzysie po śmierci przyjaciela. Próby odnalezienia w Wilku sensu życia nie przynoszą spełnienia. Wizyta mężczyzny zakłóca rytm życia wciąż podkochujących się w nim dojrzałych już kobiet. Nie sposób odbudować dawnych relacji, zwłaszcza że niektóre z nich są raczej wyobrażeniem. Ten jeden z najbardziej melancholijnych filmów Wajdy, będący wzorcową adaptacją prozy Jarosława Iwaszkiewicza, uzyskał nominację do Oscara za najlepszy film obcojęzyczny.
„Może właśnie na tym polega siła tkwiąca w tych kobietach, że mają swoją indywidualność, że dojrzewają w spokoju, że się określają, że nie ma w nich bylejakości, nie ma tego poczucia, które mają ludzie mieszkający w mieście: jestem jednym z miliona, mogę się zagubić, mogę za nic nie odpowiadać. Człowiek, który mieszka na wsi, który mieszka w takim domu jak w »Pannach z Wilka«, musi w jakiś sposób świecić przykładem, jest stale na cenzurowanym, musi być odpowiedzialnym wobec siebie i innych. I dlatego to wszystko, co te kobiety robią – że czasem coś usmażą, jakieś porzeczki, maliny jakieś dają z kremem, te kwiatki ułożą, coś czasem zagrają na fortepianie, coś przeczytają po francusku dzieciom z jakiejś książki, która jest w domu – to wszystko jest ważne. Bo to właśnie jest coś, do czego tęsknimy, czego potrzebujemy, gdy tymczasem cała ta bezinteresowność zniknęła już pod brutalnym uderzeniem dzisiejszego życia”.
A. Wajda, „O filmowaniu prozy Iwaszkiewicza”, 1979 za: „Wajda mówi o sobie”, oprac. W. Wertenstein, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1991 [2000], s. 233-235.
żródło: https://wajda.pl/film
„Może właśnie na tym polega siła tkwiąca w tych kobietach, że mają swoją indywidualność, że dojrzewają w spokoju, że się określają, że nie ma w nich bylejakości, nie ma tego poczucia, które mają ludzie mieszkający w mieście: jestem jednym z miliona, mogę się zagubić, mogę za nic nie odpowiadać. Człowiek, który mieszka na wsi, który mieszka w takim domu jak w »Pannach z Wilka«, musi w jakiś sposób świecić przykładem, jest stale na cenzurowanym, musi być odpowiedzialnym wobec siebie i innych. I dlatego to wszystko, co te kobiety robią – że czasem coś usmażą, jakieś porzeczki, maliny jakieś dają z kremem, te kwiatki ułożą, coś czasem zagrają na fortepianie, coś przeczytają po francusku dzieciom z jakiejś książki, która jest w domu – to wszystko jest ważne. Bo to właśnie jest coś, do czego tęsknimy, czego potrzebujemy, gdy tymczasem cała ta bezinteresowność zniknęła już pod brutalnym uderzeniem dzisiejszego życia”.
A. Wajda, „O filmowaniu prozy Iwaszkiewicza”, 1979 za: „Wajda mówi o sobie”, oprac. W. Wertenstein, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1991 [2000], s. 233-235.
żródło: https://wajda.pl/film
Słodkiego Miłego Życia. Między sztuką, konsumpcją i rzeczywistością społeczną + Park Rzeźby
Kiedy: 24.04–06.09.2026
Kuratorki: Paulina Brzuskiewicz-Kuhn, Natalia Cieślak Współpraca kuratorska: Aleksandra Wantuch Produkcja: Wojciech Ruminski Aranżacja oświetlenia: Mikołaj Makiłła Identyfikacja graficzna: Katarzyna Ostrowska
Szeroko rozumiana metafora konsumpcji oraz przypisana jej charakterystyczna estetyka – oparta na języku reklamy oraz wizerunkach ikon kultury masowej czy obiektów budzących powszechną chęć ich posiadania – obecne są w polu sztuki już od co najmniej kilku dekad. Znajdowały odzwierciedlenie w wielu nurtach i strategiach artystycznych: od pop-artu po sztukę krytyczną. Choć posługiwano się nimi w różnych kontekstach, zawsze unaoczniały to, jak ważną część naszego życia stanowią pragnienia. Owe marzenia, dążenia czy żądze mogą być energią twórczej ewolucji i rozwoju, siłą napędową zmian, jak i wyrazem niewinnej, niemal dziecięcej fascynacji określonym obiektem. Z drugiej strony – napędzane mechanizmem ciągłego nienasycenia – prowadzą także do frustracji, poczucia przymusu, wykluczenia i braku.
Odniesienia do kultury konsumpcyjnej pozwalają artystkom i artystom podejmować krytyczną refleksję nad materializmem czy hedonizmem – wszechobecnymi i wpisanymi w ludzką naturę. Dają również możliwość podjęcia z odbiorcami intelektualnej gry, która w szerszej perspektywie pozwala zdefiniować i opisać zmieniającą się na przestrzeni lat rzeczywistość. Skłaniają też do skoncentrowania uwagi na społecznie istotnych problemach, uzmysławiając m.in., że wytwarzanie dóbr ma swoje ciemne strony, związane chociażby z nadmierną eksploatacją zasobów naturalnych czy uwikłaniem w polityczne rozgrywki. System ekonomiczny, w którym żyjemy, wiąże się jednak nie tylko z konsumpcją rzeczy namacalnych. Pod wpływem kultury masowej również wizerunek stał się towarem. Łatwo to dostrzec, gdy przyjrzymy się reprezentacjom kobiet, stereotypowo postrzeganych jako dostarczycielki przyjemności.
Im bardziej rzeczywistość przesycona jest obrazami niosącymi obietnicę satysfakcji, tym intensywniejszy powinien być namysł nad tym, czy to, czego pragniemy, realnie poprawia nasz dobrostan. Wystawa „Słodkiego, miłego życia” stawia więc w tym kontekście szereg pytań. W jaki sposób konsumpcja definiuje poczucie szczęścia? Co na przestrzeni dekad pobudzało masową wyobraźnię i stanowiło przedmiot pożądania? Czy zrodzone kiedyś apetyty zostały w satysfakcjonujący sposób zaspokojone? Czy utrwalone ikony popkultury są w stanie zdefiniować rzeczywistość na nowo?
Kuratorki: Paulina Brzuskiewicz-Kuhn, Natalia Cieślak Współpraca kuratorska: Aleksandra Wantuch Produkcja: Wojciech Ruminski Aranżacja oświetlenia: Mikołaj Makiłła Identyfikacja graficzna: Katarzyna Ostrowska
Szeroko rozumiana metafora konsumpcji oraz przypisana jej charakterystyczna estetyka – oparta na języku reklamy oraz wizerunkach ikon kultury masowej czy obiektów budzących powszechną chęć ich posiadania – obecne są w polu sztuki już od co najmniej kilku dekad. Znajdowały odzwierciedlenie w wielu nurtach i strategiach artystycznych: od pop-artu po sztukę krytyczną. Choć posługiwano się nimi w różnych kontekstach, zawsze unaoczniały to, jak ważną część naszego życia stanowią pragnienia. Owe marzenia, dążenia czy żądze mogą być energią twórczej ewolucji i rozwoju, siłą napędową zmian, jak i wyrazem niewinnej, niemal dziecięcej fascynacji określonym obiektem. Z drugiej strony – napędzane mechanizmem ciągłego nienasycenia – prowadzą także do frustracji, poczucia przymusu, wykluczenia i braku.
Odniesienia do kultury konsumpcyjnej pozwalają artystkom i artystom podejmować krytyczną refleksję nad materializmem czy hedonizmem – wszechobecnymi i wpisanymi w ludzką naturę. Dają również możliwość podjęcia z odbiorcami intelektualnej gry, która w szerszej perspektywie pozwala zdefiniować i opisać zmieniającą się na przestrzeni lat rzeczywistość. Skłaniają też do skoncentrowania uwagi na społecznie istotnych problemach, uzmysławiając m.in., że wytwarzanie dóbr ma swoje ciemne strony, związane chociażby z nadmierną eksploatacją zasobów naturalnych czy uwikłaniem w polityczne rozgrywki. System ekonomiczny, w którym żyjemy, wiąże się jednak nie tylko z konsumpcją rzeczy namacalnych. Pod wpływem kultury masowej również wizerunek stał się towarem. Łatwo to dostrzec, gdy przyjrzymy się reprezentacjom kobiet, stereotypowo postrzeganych jako dostarczycielki przyjemności.
Im bardziej rzeczywistość przesycona jest obrazami niosącymi obietnicę satysfakcji, tym intensywniejszy powinien być namysł nad tym, czy to, czego pragniemy, realnie poprawia nasz dobrostan. Wystawa „Słodkiego, miłego życia” stawia więc w tym kontekście szereg pytań. W jaki sposób konsumpcja definiuje poczucie szczęścia? Co na przestrzeni dekad pobudzało masową wyobraźnię i stanowiło przedmiot pożądania? Czy zrodzone kiedyś apetyty zostały w satysfakcjonujący sposób zaspokojone? Czy utrwalone ikony popkultury są w stanie zdefiniować rzeczywistość na nowo?
Spacer Tematyczny: Szlakiem starych szyldów i napisów reklamowych
A mury mówią, mówią, mówią... Oj, tak toruńskie mury mają bardzo dużo do powiedzenia. Przy pomocy wyłaniających się spod tynków starych reklam i szyldów opowiadają o mieszkańcach kamienic, ludziach, którzy prowadzili w ich zaciszu różne interesy. Czasami przekrzykują się po polsku i niemiecku, przypominając w ten sposób o skomplikowanej historii miasta. Czasami są to ledwo widoczne duchy, innym razem wyraźne litery, na których widać jeszcze cienie kolorów. Na ogół kryją się za nimi fascynujące opowieści, a to, że nieraz trzeba się bardzo napracować albo długo czekać, aby je usłyszeć, czyni studiowanie toruńskich murów jeszcze bardziej pasjonującym.
Spacer potrwa ok. 3 godzin
Prowadzenie: Szymon Spandowski i Kamil Snochowski
Zbiórka w holu CSW
Limit miejsc: 50
Spacer potrwa ok. 3 godzin
Prowadzenie: Szymon Spandowski i Kamil Snochowski
Zbiórka w holu CSW
Limit miejsc: 50
Spotkanie filozoficzne z filmem: Wędrówka na północ
Chris (Bart Harder) i Lluis (Carles Pulido), kiedyś bardzo sobie bliscy, nie widzieli się 10 lat. Przyjaciele postanawiają – jak za starych dobrych czasów – wyruszyć pieszo szkockimi West Highland Way i The Cape Wrath Trail. Trzydziestodniowa wędrówka jednymi z najpiękniejszych, ale i najtrudniejszych tras w Wielkiej Brytanii, okazuje się sprawdzianem męskiej przyjaźni. Dzika natura, strome podejścia, zacinające deszcze i roje meszek stanowią prawdziwe wyzwanie dla niedoświadczonych podróżników. Ale równie trudno jest dotrzeć do siebie nawzajem, sprawić, by milczenie nie stało się najcięższym bagażem, z perspektywy spojrzeć na to, co zostało z bliskiej relacji i na własne życiowe wybory.
Podczas gdy Chris nie może uwolnić się od telefonów z pracy, Lluis marzy o wyprawie z mapą zamiast GPS-u. Jednemu się spieszy, drugi chciałby pokonać 600 kilometrów w swoim tempie. Liczy się cel czy droga? – każdy z nich będzie musiał odpowiedzieć sobie na to pytanie. „Wędrówka na północ” uważnie przygląda się młodym mężczyznom, temu, jak radzą sobie ze stresem, gniewem i smutkiem. Kim są, kiedy schodzą z utartego szlaku ról i kariery, co zgubili po drodze, czy potrafią się zatrzymać, czy wciąż mogą liczyć na siebie nawzajem.
„Wędrówka na północ” to fabularny film zrealizowany w oszałamiających pięknem naturalnych plenerach podczas wielotygodniowej pieszej wędrówki kilkuosobowej filmowej ekipy. Projekt, który powstał z pasji, niewielkim nakładem środków, stał się sensacją europejskich kin. Prawa kinowe zostały sprzedane na cały świat, w tym do Stanów Zjednoczonych. W maju 2026 film otrzymał główną nagrodę festiwalu w Trento, najstarszego i jednego z najważniejszych na świecie wydarzeń filmowych poświęconych górom i naturze.
Seans organizujemy w ramach cyklu "Spotkań filozoficznych z filmem". Po projekcji odbędzie się dyskusja z udziałem prof. Krzysztofa Abriszewskiego z Instytutu Nauk o Kulturze UMK.
Podczas gdy Chris nie może uwolnić się od telefonów z pracy, Lluis marzy o wyprawie z mapą zamiast GPS-u. Jednemu się spieszy, drugi chciałby pokonać 600 kilometrów w swoim tempie. Liczy się cel czy droga? – każdy z nich będzie musiał odpowiedzieć sobie na to pytanie. „Wędrówka na północ” uważnie przygląda się młodym mężczyznom, temu, jak radzą sobie ze stresem, gniewem i smutkiem. Kim są, kiedy schodzą z utartego szlaku ról i kariery, co zgubili po drodze, czy potrafią się zatrzymać, czy wciąż mogą liczyć na siebie nawzajem.
„Wędrówka na północ” to fabularny film zrealizowany w oszałamiających pięknem naturalnych plenerach podczas wielotygodniowej pieszej wędrówki kilkuosobowej filmowej ekipy. Projekt, który powstał z pasji, niewielkim nakładem środków, stał się sensacją europejskich kin. Prawa kinowe zostały sprzedane na cały świat, w tym do Stanów Zjednoczonych. W maju 2026 film otrzymał główną nagrodę festiwalu w Trento, najstarszego i jednego z najważniejszych na świecie wydarzeń filmowych poświęconych górom i naturze.
Seans organizujemy w ramach cyklu "Spotkań filozoficznych z filmem". Po projekcji odbędzie się dyskusja z udziałem prof. Krzysztofa Abriszewskiego z Instytutu Nauk o Kulturze UMK.
Sztuka użytkowa: Dot painting
Zapraszamy na kreatywne warsztaty dot painting – malowania kropkami, podczas których stworzycie wyjątkowe, ręcznie zdobione podkładki pod kubek!
Poznacie technikę malowania kropkami i nauczycie się tworzyć wzory za pomocą specjalistycznych narzędzi do kropkowania oraz przedmiotów codziennego użytku, takich jak patyczki kosmetyczne czy końcówki pędzli.
Podczas zajęć będziecie mogli wykonać własny autorski projekt lub skorzystać z przygotowanych szablonów i inspiracji. To świetna okazja, by odprężyć się, pobudzić kreatywność i stworzyć niepowtarzalną dekorację do domu lub prezent dla bliskiej osoby.
Na zakończenie prace będzie można ozdobić pastą postarzającą i zabezpieczyć lakierem, dzięki czemu staną się bardziej trwałe i odporne na codzienne użytkowanie.
Prowadzenie: Magdalena Grabowska
Czytelnia / Sala audiowizualna
Limit miejsc: 15
Wiek: 7+
Poznacie technikę malowania kropkami i nauczycie się tworzyć wzory za pomocą specjalistycznych narzędzi do kropkowania oraz przedmiotów codziennego użytku, takich jak patyczki kosmetyczne czy końcówki pędzli.
Podczas zajęć będziecie mogli wykonać własny autorski projekt lub skorzystać z przygotowanych szablonów i inspiracji. To świetna okazja, by odprężyć się, pobudzić kreatywność i stworzyć niepowtarzalną dekorację do domu lub prezent dla bliskiej osoby.
Na zakończenie prace będzie można ozdobić pastą postarzającą i zabezpieczyć lakierem, dzięki czemu staną się bardziej trwałe i odporne na codzienne użytkowanie.
Prowadzenie: Magdalena Grabowska
Czytelnia / Sala audiowizualna
Limit miejsc: 15
Wiek: 7+
Warsztaty scenariuszowe | Andrzej Wajda. Dziedzictwo Mistrza
Jak stworzyć poruszającą historię, budować bohaterów, konflikty i sceny, które zapadają w pamięć? Zapraszamy na warsztaty scenariopisarskie inspirowane twórczością Andrzeja Wajdy. Uczestnicy poznają podstawowe zasady konstruowania scenariusza filmowego na przykładzie adaptacji opowiadania „Panny z Wilka” Jarosława Iwaszkiewicza.
18.06.2026, godz. 16:00
Bilety: 30 zł
Prowadzenie: dr Radosław Osiński
Liczba miejsc: 15
Wiek: 15+
18.06.2026, godz. 16:00
Bilety: 30 zł
Prowadzenie: dr Radosław Osiński
Liczba miejsc: 15
Wiek: 15+
Windą na szafot
Debiut fabularny Louisa Malle’a i kamień milowy, który przetarł szlaki dla francuskiej Nowej Fali. Legendarne dzieło niepokornego twórcy znad Sekwany to stylowy kryminał noir, w którym melancholijna atmosfera paryskich ulic być może jest nawet ważniejsza od fabularnej intrygi. W centrum historii jest zbrodnia popełniona przez Juliana Taverniera na mężu swojej kochanki. Może to morderstwo byłoby doskonałe, gdyby nie „drobny” szczegół, który powoduje, że Julian musi wrócić na miejsce zbrodni.
Wystaw się w CSW 2026
Wystawa: 08.05–14.06.2026
Wernisaż wystawy: 08.05.2026 (pt.), godz. 19.00 / WSTĘP WOLNY!
Konkurs Wystaw się w CSW po raz pierwszy zorganizowany został w 2012 roku. Wówczas nie nazywał się jeszcze konkursem, a akcją fotograficzną, której celem było zintegrowanie lokalnego środowiska fotografów – zarówno profesjonalistów jak i hobbystów. Przedsięwzięcie spotkało się z dużym odzewem, a z roku na rok zaczęło ewoluować w stronę coraz bardziej rozpoznawalnego konkursu, z coraz większą liczbą Uczestników i wreszcie z wyjątkową nagrodą – Nagrodą Dyrektora CSW – stanowiącą „przepustkę” do indywidualnej wystawy w Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki czasu”. Wśród dotychczasowych Laureatów tejże Nagrody znaleźli się: Agnieszka Fiejka, Remigiusz Koniecko, Katarzyna Legendź, Baltazar Fajto, Iwona Germanek, Monika Cichoszewska, Krzysztof Marchlak, Dorota Raczyńska oraz Iga Mroziak. Jurorzy poprzednich edycji Wystaw się w CSW to wybitni fotograficy, m.in.: Wojtek Witeska, Magdalena Hueckel, Monika Redzisz, Filip Ćwik, Karolina Jonderko, Basia Sokołowska, Przemek Dzienis.
Każda edycja Konkursu to ekscytująca wyprawa w autorskie światy fotograficzne Uczestników. W takich podróżach spotyka się ludzi, miejsca, emocje, smaki – wszystkie zatrzymane w kadrach fotograficznych. Konkurs już dawno wykroczył poza formułę lokalności, a wśród Uczestników są tacy, którzy regularnie od wielu lat przesyłają swoje zdjęcia. Można by rzec, że pozostajemy „na długim czasie naświetlania”.
Niezmiennie WYSTAW SIĘ W CSW pozostaje przestrzenią wzajemnych inspiracji, pretekstem do rozmów o kondycji fotografii. Nawet jeśli – jak w 2021 za sprawą pandemii – inspiracje i rozmowy odbywały się w przestrzeni wirtualnej. Potencjał tego konkursu wciąż zaskakuje. Podróż nadal trwa. I w całej tej złożoności i zmienności, możliwościach technicznych czy technologicznych, niezmienne pozostaje OKO, bo jak pisał Henri Cartier-Bresson: Kiedy fotografuję, to otwartym okiem patrzę na świat, a zamkniętym spoglądam w głąb siebie
Wernisaż wystawy: 08.05.2026 (pt.), godz. 19.00 / WSTĘP WOLNY!
Konkurs Wystaw się w CSW po raz pierwszy zorganizowany został w 2012 roku. Wówczas nie nazywał się jeszcze konkursem, a akcją fotograficzną, której celem było zintegrowanie lokalnego środowiska fotografów – zarówno profesjonalistów jak i hobbystów. Przedsięwzięcie spotkało się z dużym odzewem, a z roku na rok zaczęło ewoluować w stronę coraz bardziej rozpoznawalnego konkursu, z coraz większą liczbą Uczestników i wreszcie z wyjątkową nagrodą – Nagrodą Dyrektora CSW – stanowiącą „przepustkę” do indywidualnej wystawy w Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki czasu”. Wśród dotychczasowych Laureatów tejże Nagrody znaleźli się: Agnieszka Fiejka, Remigiusz Koniecko, Katarzyna Legendź, Baltazar Fajto, Iwona Germanek, Monika Cichoszewska, Krzysztof Marchlak, Dorota Raczyńska oraz Iga Mroziak. Jurorzy poprzednich edycji Wystaw się w CSW to wybitni fotograficy, m.in.: Wojtek Witeska, Magdalena Hueckel, Monika Redzisz, Filip Ćwik, Karolina Jonderko, Basia Sokołowska, Przemek Dzienis.
Każda edycja Konkursu to ekscytująca wyprawa w autorskie światy fotograficzne Uczestników. W takich podróżach spotyka się ludzi, miejsca, emocje, smaki – wszystkie zatrzymane w kadrach fotograficznych. Konkurs już dawno wykroczył poza formułę lokalności, a wśród Uczestników są tacy, którzy regularnie od wielu lat przesyłają swoje zdjęcia. Można by rzec, że pozostajemy „na długim czasie naświetlania”.
Niezmiennie WYSTAW SIĘ W CSW pozostaje przestrzenią wzajemnych inspiracji, pretekstem do rozmów o kondycji fotografii. Nawet jeśli – jak w 2021 za sprawą pandemii – inspiracje i rozmowy odbywały się w przestrzeni wirtualnej. Potencjał tego konkursu wciąż zaskakuje. Podróż nadal trwa. I w całej tej złożoności i zmienności, możliwościach technicznych czy technologicznych, niezmienne pozostaje OKO, bo jak pisał Henri Cartier-Bresson: Kiedy fotografuję, to otwartym okiem patrzę na świat, a zamkniętym spoglądam w głąb siebie
Jeśli chcesz na bieżąco otrzymywać informacje o wydarzeniach, zapisz się do NEWSLETTERA.
Wysyłamy tylko istotne informacje o nowościach, zmianach lub odwołanych wydarzenia.
