< Dziś - Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu '

Dziś

Piątek 16/01/2026
Grafika reklamowa
Animowany | Familijny | 81 min
Tafiti - surykatka, nie lubi przestrzegać rodzinnych zasad ustanowionych przez jego dziadka. Najważniejsza z tych zasad to: nie ufać obcym. Jednak Tafiti ratuje z opresji dziką świnię o imieniu Dygacz i przyprowadza nowego kolegę do domu. Gdy dziadek zostaje ukąszony przez jadowitego węża, wszystko musi się zmienić. Jedynym lekarstwem na jad jest mityczny, niebieski kwiat rosnący podobno na środku pustyni. Tafiti wyrusza na wyprawę, a Dygacz dołącza do niego gryziony przez poczucie winy. Bo to, tak jakby przez jego nieuwagę wąż ugryzł dziadka.

Dwaj przyjaciele muszą pokonać wiele przeciwności i drapieżników w drodze do niebieskiego kwiatu. czytaj więcej
Grafika reklamowa
Dramat | 101 min
Maria (Helga Guren) wchodzi w kolejną relację z nadzieją na nowy początek. Wystarczy jedno spojrzenie i czuje się, jakby znała Sigmunda (Oddgeir Thune) całe życie, a namiętny romans szybko przeradza się w poważny związek. Historia w "Być kochaną" zaczyna się tam, gdzie kończy się większość love stories. Codzienność w patchworkowej rodzinie szybko ujawnia niespełnione ambicje, niewyrażone uczucia i sprzeczne potrzeby, które kumulują się w emocjonalną bombę - a ta pewnego wieczoru wybucha. czytaj więcej
Grafika reklamowa
Dramat | Komedia | 110 min
„FATHER MOTHER SISTER BROTHER" to zwycięzca ostatniego festiwalu w Wenecji i najlepszy od lat film Jima Jarmuscha, twórcy „Patersona" i „Broken Flowers". Pełen błyskotliwych obserwacji precyzyjnie skomponowany tryptyk filmowy o relacjach rodzinnych i o tym, co sprawia, że się od siebie oddalamy. Każdy z trzech rozdziałów rozgrywa się współcześnie, w innym kraju: FATHER – w północno-wschodnich Stanach Zjednoczonych, MOTHER – w Dublinie, a SISTER BROTHER – w Paryżu. Film Jarmuscha stanowi zbiór subtelnych, pełnych humoru, ale i nut melancholii portretów ludzkich charakterów. W rolach głównych m.in. Cate Blanchett, Adam Driver, Tom Waits, Vicky Krieps i Charlotte Rampling.

Sam reżyser tak mówi o swoim najnowszym filmie: „FATHER MOTHER SISTER BROTHER" to w pewnym sensie zaprzeczenie kina akcji. Jego wyciszony styl został świadomie ukształtowany po to, by pozwolić widzowi dostrzec drobne szczegóły – niczym starannie ułożone trzy kompozycje kwiatowe. Współpraca z wybitnymi operatorami Frederickiem Elmesem i Yorickiem Le Saux, znakomitym montażystą Affonso Gonçalvesem oraz innymi stałymi współpracownikami pozwoliła nam wynieść to, co początkowo istniało jedynie jako słowa na kartce papieru do rangi czystego kina. czytaj więcej
Grafika reklamowa
Kiedy: 12.12.2025–08.03.2026
Wernisaż: 12 grudnia 2025, godz. 19.00
Kuratorka: Natalia Cieślak
Malarstwo Heleny Minginowicz dotyka m.in. tematu kobiecości, który analizowany jest przez pryzmat relacji z ciałem. Jej obrazy są niezwykle szczere, ukazują bohaterki w sytuacjach intymnych, zazwyczaj rozgrywających się w ukryciu, gdzie nie dosięga ich wzrok ciekawskich postronnych. Artystka problematyzuje zagadnienie rozdźwięku między ludzką fizycznością a ograniczeniami kulturowymi, jakie nakładane są na ciała poddawane nieustannej społecznej kontroli. W ujęciu Minginowicz poszukiwanie swojego miejsca w świecie wiąże się z wyjściem poza zewnętrzne uwarunkowania i próbą zagłębienia się we własne emocje i zrozumienia przeżywanych uczuć.
W swoich pracach artystka snuje także opowieści o poszukiwaniu miłości: zarówno tej duchowej, jak i fizycznej, wynikającej z próby zaspokojenia potrzeb ciała. Żongluje motywami kojarzącymi się z kiczowatymi obrazkami odzwierciedlającymi naiwne, dziecięce wyobrażenie o romantyzmie i zestawia je z elementami niosącymi w sobie spory ładunek napięcia, niepokoju i afektu. Tworzy w ten sposób przestrzeń refleksji nad niejednoznacznością ludzkich emocji. Kreuje świat niczym z baśni – nie zawsze piękny i pełen powabu, lecz taki, w którym mieszka także lęk, dyskomfort czy zakłopotanie. W tym intymnym uniwersum bohaterki Minginowicz gubią się w labiryncie własnych potrzeb, wrażeń i uczuć, by w końcu w sposób bezpośredni i bezpruderyjny doświadczyć swojego jestestwa.
Artystka maluje nie tylko obrazy sztalugowe, ale sięga także po podłoża nietrwałe, często uznawane za tandetne – papierowy ręcznik, chusteczki higieniczne, tworzywa sztuczne – które integruje ze swoimi subiektywnymi narracjami. Szczególne miejsce w jej twórczości zajmują kategorie nietrwałości i ulotności. Język wizualny jej prac, wywodzący się z estetyki postdigitalu i charakteryzujący się rozmytym konturem, efektem airbrusha oraz odniesieniami do kodów wizualnych Internetu i gifów, unaocznia płynność współczesnego doświadczenia w kontekście cyfrowej efemeryczności i szybkiej konsumpcji obrazów.
Helena Minginowicz – absolwentka Wydziału Architektury i Wzornictwa na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu (2011). Finalistka najważniejszego polskiego konkursu malarskiego – Bielska Jesień (2023). Swoje prace prezentowała w ramach wystaw indywidualnych i zbiorowych w kraju i za granicą, m.in. w: Shoreditch Modern Gallery, London (UK); The Eye Altering Gallery, Thessaloniki (GR); AA29 Project Room, Milan (IT); Priama Galerie, Paris (FR); Hesse Flatow, New York (USA) oraz Galerii Promocyjnej, galerii HOS, Galerii Lotna, Warszawa czy Galerii Bielskiej BWA, Bielsko Biała. Mieszka i pracuje w Poznaniu. czytaj więcej
Zobacz kolejny dzień
Piątek 16/01/2026
Zobacz kolejny dzień
Przejdź do treści